fot. Marek Borawski/Nasz Dziennik

[TYLKO U NAS] Dr H. Karp: Tomasz Lis zamienił się w stricte polityka

„Cały ten tytuł jest stricte polityczny i ciekawą funkcję w tej chwili pełni. To jest taka funkcja zastępcza uprawiania polityki, a przede wszystkim wychodzenie naprzeciw z pomocą całej stronie opozycyjnej, która w tej chwili właściwie oniemiała, nie ma żadnych argumentów” – mówiła na antenie Radia Maryja w audycji „Aktualności dnia” dr Hanna Karp. Medioznawca odniosła się w ten sposób do ataków tygodnika „Newsweek” na premiera Mateusza Morawieckiego.

Tygodnik „Newsweek” w najnowszym numerze zarzucił premierowi Mateuszowi Morawieckiej, iż ten rzekomo ukrywa swój majątek. Czasopismo Tomasza Lisa twierdzi, że szef rządu „żongluje swoim majątkiem tak, żeby pokazać z niego tylko to, co chce”. Jak przypomina dr Hanna Karp, „Tomasz Lis od 2012 roku zarządza >>Newsweekiem<<. (…) Już wtedy były >>słynne<< okładki związane z katastrofą smoleńską, przez które przypisywał właściwie całą winę prezesowi Jarosławowi Kaczyńskiemu za to, co się wydarzyło. Były inne haniebne okładki – zniesławiające, szkalujące panią premier oraz ministrów, a przede wszystkim wyborców Prawa i Sprawiedliwości”.

– Ta ostatnia publikacja to haniebna twórczość, która wpisuje się w tej chwili w nurt (…) niechęci i złej woli. Cóż tu się panu premierowi zarzuca? Iż pracował w sektorze bankowym mającym dobre rezultaty, w którym sam zarobił pieniądze. No cóż to za zarzut? W tym tekście roi się od supozycji, od różnego rodzaju zawieszonych pytań, w których znajdujemy różnego rodzaju treści, które w żaden sposób się nie obronią. (…) Tego rodzaju teksty to się preparuje, kiedy chce się kogoś ochlapać, a jednocześnie nie ma specjalnie żadnej materii. To się wpisuje w nurt takiej gebelsowskiej propagandy, a nawet bym powiedziała posthitlerowskiej, kiedy się po prostu obrzuca kogoś „nieczystościami” w nadziei na to, że coś się przylepi, że coś zostanie. W szerokiej opinii publicznej zostanie jednak ta informacja, że były jakieś pieniądze, było jakieś żonglowanie itd. – wskazała.

Zdaniem gościa Radia Maryja, Tomasz Lis „zmienił się w polityka”. Cały ten tytuł jest stricte polityczny i on ciekawą funkcję w tej chwili pełni – mówiła dr Hanna Karp.

– Ja myślę, że w tej chwili pan redaktor tego pisma zmienił się stricte w polityka. Cały ten tytuł jest stricte polityczny i on ciekawą funkcję w tej chwili pełni. To jest taka funkcja zastępcza uprawiania polityki, a przede wszystkim wychodzenie naprzeciw z pomocą całej stronie opozycyjnej, która w tej chwili właściwie oniemiała, nie ma żadnych argumentów. Ja bym powiedziała, że uległa anihilacji. Ich już na scenie politycznej w żaden sposób nie ma. Oni już właściwie w żaden sposób reagować nie umieją. To jest sytuacja niemożliwa, żeby tak dłużej było, więc z pomocą przyszły właściwie wszystkie media komercyjne o proweniencji zagranicznej i przejęły funkcje stricte opozycyjne. Ten artykuł jest widocznym dowodem na to – zaznaczyła.

Medioznawca podkreśliła także, iż zarzuty w stronę premiera Mateusza Morawieckiego są tym bardziej bezpodstawne, ponieważ „w przypadku naszego premiera Mateusza Morawieckiego widzimy „amerykańską drogę”, kiedy już pieniądze są. One także są potrzebne zdolnemu człowiekowi biznesu, ponieważ są dowodem na to, że się sprawdził, umie działać i jest kompetentny”.

– Jeżeli spojrzymy na scenę polityczną Stanów Zjednoczonych, to tam widzimy, że do polityki udają się jednostki, które już właściwie – jeżeli chodzi o stronę finansową – zdobyły wszystko, co można zdobyć. To są często milionerzy, multimilionerzy wręcz, którzy po sukcesie finansowym poświęcają się polityce. Można powiedzieć, że to jest właściwa, normalna droga. Tak powinno być. To powinna być metoda właściwa. W przypadku naszego premiera Mateusza Morawieckiego widzimy dokładnie tę amerykańską drogę, kiedy już pieniądze są. One także są potrzebne zdolnemu człowiekowi biznesu, ponieważ są dowodem na to, że się sprawdził, umie działać i jest kompetentny. (…) Ta amerykańska droga pana Mateusza Morawieckiego bardzo nie podoba się tygodnikowi, który reprezentuje nie wiem kogo. Uważam, że właściciel tego tygodnika, jeżeli dba o dobre imię swojego pisma i o dalszy dobry rozwój, powinien jak najszybciej z tego pana redaktora naczelnego zrezygnować – oceniła dr Hanna Karp.

Całą rozmowę z dr Hanną Karp w poniedziałkowym wydaniu audycji „Aktualności dnia” można odsłuchać [tutaj].

RIRM

drukuj