Autorstwa Adrian Grycuk - Praca własna, CC BY-SA 3.0 pl, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=78192008

[TYLKO U NAS] Dr D. Golik: Groby Żołnierzy Wyklętych wciąż czekają na odnalezienie, a ci ludzie na odpowiednie upamiętnienie

Szacujemy, że w tym momencie trzeba szukać przynajmniej kilku tysięcy Żołnierzy Wyklętych albo ludzi, którzy z nimi współpracowali. Groby wciąż czekają na odnalezienie, a ci ludzie na odpowiednie upamiętnienie i przywrócenie ich pamięci – powiedział dr Dawid Golik, historyk z krakowskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej, w rozmowie z TV Trwam.

Obchodzimy dziś Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Przypada on w rocznicę egzekucji siedmiu członków IV Zarządu Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość. W tym roku mija 70 lat od tego wydarzenia.[czytaj więcej]

– Żołnierze Wyklęci to ludzie, którzy z bronią w ręku walczyli o niepodległość Polski z komunistycznym zniewoleniem. To osoby, które sięgnęły po broń albo nie przestały walczyć w 1944 oraz 1945 roku. Byli oni partyzantami lub przebywali w różnego rodzaju organizacjach niepodległościowych i stawiali opór sowietyzacji kraju. Ludzie ci dążyli do demokratycznych przeobrażeń, wspierając ówczesne Polskie Stronnictwo Ludowe, a przede wszystkim bronili się przed obławami bezpieki, likwidowali funkcjonariuszy i przedstawicieli nowej władzy. Ten fenomen trwa zasadniczo do 1947 r., kiedy podziemie zostaje częściowo rozbite przez komunistyczną amnestię, ale Żołnierze Niezłomni walczą jeszcze w latach 50. Ostatni z nich, Józef Franczak, ginie w 1963 roku – wyjaśnił dr Dawid Golik.

Historyk zaznaczył, że „Żołnierze Wyklęci są pewnym symbolem ówczesnego oporu, są kierunkowskazem tego, jak można było przeciwstawić się komunizmowi, a także temu, co uznajemy obecnie jako państwo PRL-owskie”. [czytaj więcej]

– Większość z nich zaangażowała się w działalność niepodległościową czy opozycyjną w kolejnych latach, nie tylko jako bezpośredni uczestnicy zrywów wolnościowych, ale również jako mentorzy, którzy doradzali późniejszym opozycjonistom. Ludzie ci poprzez swoje życiorysy, swój opór oraz represje ich dotykające pokazywali, że społeczeństwo polskie nie pogodziło się po wojnie ze zmianą ustroju i narzuceniem władzy ludowej. W tym momencie Żołnierze Wyklęci są również symbolem dla młodych ludzi, którzy szukają swoich autorytetów. Większość z Żołnierzy Niezłomnych miała 17, 18, 19 lat. Byli oni osobami, które starały się zrealizować swój obowiązek wobec Ojczyzny. Młodzi ludzie są w stanie się z nimi utożsamić – wskazał.

Dr Dawid Golik zauważył, że „już w czasie PRL-u walczono z pamięcią o Żołnierzach Wyklętych. Propaganda komunistyczna mówiła o nich, jak o pospolitych przestępcach, bandytach czy faszystach – współpracownikach Niemców”.

– Społeczeństwo zdawało sobie sprawę, że nie jest to prawda. Ci ludzie wywodzili się z konkretnych miejscowości, regionów. Byli znani i rozpoznawani przez miejscowych. Zabiegi propagandowe nie zawsze spełniały swoją rolę, ale kolejne pokolenia – które bezpośrednio się z nimi nie stykały – mogły uwierzyć w czerwoną propagandę. Ona przeniknęła również do III RP i ciężko jest nam walczyć z zafałszowanym obrazem Żołnierzy Niezłomnych, których możemy porównywać do AK-owców czy powstańców warszawskich pod względem ich niezłomności walki o niepodległą Polskę – podkreślił rozmówca TV Trwam.

Członek krakowskiego Instytutu Pamięci Narodowej powiedział, że „przywracanie pamięci o Żołnierzach Wyklętych to zarówno publikacje historyczne, jak i wystawy, audycje, edukacja w szkołach, różne działania w terenie”.

– Jednym z najważniejszych zadań jest odnajdywanie szczątków Żołnierzy Niezłomnych, które były zagrzebane, ukryte przez komunistyczny reżim po egzekucjach czy walkach. Szczątki trafiały na śmietniki bądź do wyznaczonych grobów. Dopiero dzisiaj jest szansa na ich odnalezienie, uporządkowanie, zidentyfikowanie oraz uroczyste pochowanie. Szacujemy, że w tym momencie trzeba szukać przynajmniej kilku tysięcy Żołnierzy Wyklętych albo ludzi, którzy z nimi współpracowali. Groby wciąż czekają na odnalezienie, a ci ludzie na odpowiednie upamiętnienie i przywrócenie ich pamięci – zaznaczył dr Dawid Golik.

radiomaryja.pl

drukuj