fot. twitter.com/D_Tarczynski

[TYLKO U NAS] D. Tarczyński: RPO wykorzystuje swoją funkcje do tego, aby zaatakować polski rząd, nawet jeżeli jest to sprzeczne z logiką

Mamy do czynienia z osobą, która najprawdopodobniej dokonała obrzydliwej zbrodni na dziecku, a Adam Bodnar będzie się teraz zastanawiał nad tym, czy podejrzany będzie miał jedwabne poduszki – mówił w rozmowie z portalem Radiomaryja.pl poseł PiS Dominik Tarczyński.

Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar w ramach Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur wystosował oświadczenie w sprawie zatrzymania i traktowania podejrzanego o brutalne zabójstwo 10-letniej Kristiny w Mrowinach.

Nie były potrzebne kajdanki zespolone ani chwyt obezwładniający” – czytamy we wpisie Bodnara.

Zdaniem Dominika Tarczyńskiego, „tego typu opinie są opiniami, które mają na celu atakowanie polskiej administracji, polskiego rządu, polskiej policji, polskich służb”.

– Adam Bodnar wykorzystuje swoją funkcje do tego, aby zaatakować polski rząd, nawet jeżeli jest to sprzeczne z logiką. Parafrazując jego słowa z przeszłości na temat jego poprzednika, wykorzystuje swoją pozycję do tego, aby promować swoje lewicowe poglądy. (…) Jest to absolutne szaleństwo i ciekawy jestem, czy tak samo by reagował, gdyby ta wielka tragedia dotyczyła jego dziecka i bandyta, który dokonałby takiej zbrodni, byłby zatrzymany – powiedział.

Nikomu nie wolno życzyć takich rzeczy – kontynuował polityk – ale Rzecznik Praw Obywatelskich powinien się zastanowić nad tym, w jaki sposób reaguje i politycznie rozgrywa tę sytuację.

– Mamy do czynienia z bestią, mamy do czynienia z osobą, która najprawdopodobniej dokonała obrzydliwej zbrodni na dziecku, a Adam Bodnar będzie się teraz zastanawiał nad tym, czy podejrzany będzie miał jedwabne poduszki czy inne wygody w trakcie aresztowania. Służby zachowały się absolutnie profesjonalnie, i wykorzystywanie tej sytuacji do ataku na polskie służby jest po prostu niegodne – akcentował.

Rozmówca odniósł się także do rozbieżności w wypowiedziach Adama Bodnara. Jego zdaniem RPO jest „hipokrytą”. Reagował, gdy zwolniona została Eliza Michalik z Superstacji, a nie reaguje, kiedy zwolniony jest Rafał Ziemkiewicz – zaznaczył.

– Reaguje wtedy, kiedy jest zatrzymywany bardzo niebezpieczny przestępca, a nie reaguje wtedy, kiedy byli aresztowani ludzie, którzy w opozycji walczyli o wolną Polskę. Jest to hipokryzja i wykorzystywanie urzędu, który piastuje, do ataku na polskie służby. Jest to część polityki – dodał.

Dominik Tarczyński przypomniał, że Rzecznik Praw Obywatelskich „nie ma prawa być zaangażowany politycznie”. Powiedział, że komentarze Adama Bodnara „od wielu lat idą w jednym kierunku, w kierunku krytyki wszystkiego, co jest konserwatywne”.

– Co by było, gdyby ten przestępca nie był na wolności przez dłuższy czas, albo gdyby został zatrzymany nieprofesjonalnie, tzn. dopuszczonoby do jakiejś tragedii? Nikt nie wiedział, czego można się spodziewać po człowieku, który zamordował 10-letnie dziecko w tak okrutny sposób. Wtedy dopiero byłoby larum, jak nieprofesjonalne są służby. A służby zachowały się profesjonalnie i niebezpieczny przestępca jest zatrzymany. O jego wygody niech Adam Bodnar się nie martwi. Ma jednoosobową celę, która jest monitorowana – akcentował.

Dominik Tarczyński w czwartek wieczorem opublikował na Twitterze list otwarty, w którym zaprosił kongresmenkę USA Alexandrię Ocasio-Cortez do odwiedzenia byłych niemieckich nazistowskich obozów koncentracyjnych na terenie Polski po jej ostatniej wypowiedzi. Jak tłumaczył poseł, jego list „jest reakcją na skandaliczne słowa kongresmenki, w których porównała miejsca, w których przebywają nielegalni imigranci blisko południowej granicy USA z Meksykiem, do obozów koncentracyjnych”.

– Jest to absolutnie nie do przyjęcia. 6 mln obywateli polskich straciło życie w trakcie II wojny światowej. Ludzie byli mordowani, zwożeni do obozów. I ich się porównuje do ludzi, którzy nielegalnie chcą przekroczyć granicę i sami podążają do przejścia granicznego? Myślę, że ona nie zdaje sobie sprawy z tego, jak wielkim horrorem i traumą były obozy koncentracyjne – zauważył.

Skąd takie wypowiedzi niektórych polityków USA? Zdaniem posła, „z jednej strony to wynik ignorancji i braku wykształcenia, a z drugiej strony jest to próba robienia polityki”.

– To jest oburzające. Próbuje realizować swoją lewacką politykę, atakując prezydenta Donalda Trumpa i nie ma dla niej żadnej wartości życie tylu ludzi, którzy stracili je w obozach koncentracyjnych. Cieszę się, że w USA to zaproszenie jest bardzo szeroko komentowane i czekam cały czas na odpowiedź – mówił Dominik Tarczyński.

RIRM

drukuj