fot. Tomasz Strąg

[TYLKO U NAS] D. Tarczyński o procedurze z art. 7 unijnego traktatu: Jest to nagonka spowodowana donosami

Jest to nagonka tylko i wyłącznie spowodowana donosami – trzeba powiedzieć wprost i powtarzać, że od wielu lat mamy do czynienia z dywersją przedstawicieli Platformy czy teraz Lewicy, którą Platforma wprowadziła do Parlamentu Europejskiego, i zachęcaniem swoich politycznych sprzymierzeńców, aby taką atmosferę medialną formalnie-prawną cały czas podgrzewać – zauważył Dominik Tarczyński, poseł PiS, we wtorkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

Unijni ministrowie ds. europejskich zajmują się dziś Polską i Węgrami w kontekście procedury z art. 7 unijnego traktatu. Komisja Europejska ma przedstawić informację dotyczącą sytuacji praworządności w Polsce, zwłaszcza w kontekście niedawnego wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE dotyczącego polskiego sądownictwa.

– Bardzo ważne jest to, że cały czas nie mówi się tylko o Polsce, ale o Polsce i o Węgrzech. Węgry są też takim celem, który od lat w Unii Europejskiej jest wyznaczany przez liberałów, przez tych, którzy nadal mają większość w Parlamencie Europejskim. Sytuacja teraz jest też znacznie lepsza dla Polski, to znaczy zmienia się, chociażby przez to, że rząd polski ma teraz komisarza, który odpowiada za rolnictwo i wszystkie te państwa, które nas atakują, będą do komisarza ds. rolnictwa przychodzić i prosić o to, aby ten budżet rolniczy był dzielony w taki, a nie inny sposób – podkreślił Dominik Tarczyński.

Zdaniem gościa „Aktualności dnia”, wszelkie dyskusje na arenie europejskiej dotyczące praworządności w Polsce są wynikiem donosów ze strony opozycji.

– Nie byłoby tej dyskusji, nie byłoby tych rozmów, dochodzeń oraz raportów, gdyby nie donosy. My o tym mówimy od ponad czterech lat. Wiceprzewodnicząca, komisarz ds. wartości mówi o tym, że przyjedzie, aby zapoznać się z sytuacją; aby dowiedzieć się, o co w Polsce chodzi, a więc oni tak naprawdę nie mają zielonego pojęcia, nie ma argumentu prawnego. Ja miałem okazję z Timmermansem rozmawiać i pytać go o to, jakie zarzuty ma, odnosząc się do polskiej konstytucji czy jakiejkolwiek ustawy i on nie potrafił odpowiedzieć – zaznaczył poseł.

– Jest to nagonka tylko i wyłącznie spowodowana donosami – trzeba powiedzieć wprost i powtarzać, że od wielu lat mamy do czynienia z dywersją przedstawicieli Platformy czy teraz Lewicy, którą Platforma wprowadziła do Parlamentu Europejskiego, i zachęcaniem swoich politycznych sprzymierzeńców, aby taką atmosferę medialną formalnie-prawną cały czas podgrzewać. Oni naprawdę nie wiedzą, o co chodzi, to znaczy nie znają zapisów naszych ustaw, nie mówiąc już o konstytucji – dodał.

Dyskusje dotyczące sytuacji w Polsce nasilają się zwykle wraz z nadchodzącymi wyborami – zauważył Dominik Tarczyński.

– Proszę zauważyć, kiedy te ataki, donosy i aktywność tzw. europejskich instytucji nasila się – w takim krytycznym momencie, najpierw przed wyborami prezydenckimi, parlamentarnymi, w wyborach europejskich jeszcze bardziej, a teraz za kilka miesięcy mamy wybory prezydenckie i to jest tylko i wyłącznie związane ze zbliżającymi się wyborami, które po prostu pogrążą Platformę – powiedział rozmówca Radia Maryja.

Politycy Platformy Obywatelskiej uważają, że w Polsce zagrożona jest demokracja liberalna.

– Nie ma czegoś takiego, jak demokracja liberalna. Oczywiście to określenie zostało przyjęte przez liberałów, aby podkreślić – w mojej ocenie i doświadczeniu – że ta demokracja liberalna jest demokracją wtedy, gdy te wszystkie postulaty liberalne są spełniane, czyli: opłacanie LGBT, tzw. otwartość na nielegalnych imigrantów i wszystko to, co w Europie od lat sieje spustoszenie – stwierdził poseł.

Całą rozmowę można odsłuchać [tutaj]. 

radiomaryja.pl

drukuj