fot. Tomasz Strąg

[TYLKO U NAS] D. Tarczyński: Nasza walka o Europę jest wezwaniem w poczuciu odpowiedzialności za przyszłe pokolenia

Nasza walka o Europę, o Parlament Europejski, nie jest walką tylko o pozycje polityczną na okres 5 lat, ale jest wezwaniem w poczuciu odpowiedzialności za przyszłe pokolenia. Tożsamość, którą my chcemy wnieść do Unii Europejskiej, czyli te wartości, o których mówimy, w mojej ocenie jest fundamentem funkcjonowania i istnienia Europy – mówił w sobotnich „Rozmowach niedokończonych” na antenie TV Trwam i Radia Maryja poseł Prawa i Sprawiedliwości Dominik Tarczyński, wiceprzewodniczący Europejskich Konserwatystów w Radzie Europy.

26 maja w Polsce odbędą się wybory do Parlamentu Europejskiego. Dominik Tarczyński podkreślił, że zbliżające się eurowybory są niezwykle istotne w kontekście tego, jakie zmiany mogą zajść na naszym kontynencie w ciągu najbliższych lat i dekad.

– Nasza walka o Europę, o Parlament Europejski, nie jest walką tylko o pozycje polityczną na okres 5 lat, ale jest wezwaniem w poczuciu odpowiedzialności za przyszłe pokolenia. Tożsamość, którą my chcemy wnieść do Unii Europejskiej, czyli te wartości, o których mówimy, w mojej ocenie jest fundamentem funkcjonowania i istnienia Europy, bo jeżeli pozwolimy faktycznie na te procesy, które mają miejsce, na inżynierię społeczną – przez muzułmanów nazywane hidżrą, czyli zaludnieniem, wojną bez użycia broni – to niestety Europa zostanie „wypłukana”, zostanie tylko odrobina Europejczyków, chrześcijan i ziemie zostaną zaludnione. Wtedy część narodów europejskich będzie tylko fragmentem na mapie, ale nie będzie w tym tożsamości narodowej, nie będzie w tym tradycji, historii – akcentował poseł PiS.

Dużym zagrożeniem dla przyszłości Europy jest również forowanie przez obecną Unię Europejską ideologii gender oraz LGBT. W celu przekonania ludzi do tych ideologii stosuje się różne metody i techniki – zauważył polityk.

– To, co widzę teraz, to jest absolutnie sekciarski sposób werbowania ludzi do tego, aby tę ideę popierać, chociażby używając nazw LGBT przez skrót oraz mówiąc o wychowaniu dzieci. Nie mamy do czynienia z wychowaniem dzieci, tylko z deprawacją. Karta LGBT – uważam, że trzeba ten skrót za każdym razem rozwijać – to jest karta lesbijek, gejów, biseksualistów i transseksualistów. Jeżeli powstają specjalne hostele, które te osoby wyróżniają, jeżeli są jakieś programy, które mają trafić do każdej gminy, jak słyszeliśmy z ust polityków lewicowych, to jest to bardzo poważne zagrożenie. Dlatego też akcja „SOS dla Polskiej Rodziny” w Małopolsce, w Świętokrzyskiem – już kilkanaście spotkań, także w Gdańsku, w Chojnicach – mówił gość „Rozmów niedokończonych”.

Tegoroczne wybory do Parlamentu Europejskiego to szansa, aby po raz pierwszy od momentu, w którym Polska przystąpiła do UE, na zmianę kształtu PE – ocenił wiceprzewodniczący Europejskich Konserwatystów w Radzie Europy.

– Trzeba tak naprawdę zdać sobie sprawę z tego, ż to jest absolutnie wojna cywilizacyjna i że każdy akt dobrej woli z naszej strony jest odbierany jako słabość. Musimy być zdeterminowani. Te wybory, ten kształt Parlamentu Europejskiego to jest szansa, która może rzucić nowe światło na Europę – mówię o tym świadomie – na dziesiątki lat, dlatego że do tej pory, od kiedy jesteśmy w UE, jesteśmy w Unii, która zarządzana jest przez bardzo lewicowe i lewackie siły, przez ludzi, którzy nie byli wybrani w demokratycznych wyborach, tylko byli powołani na swoje stanowiska przez kolegów, a teraz Komisja Europejska podejmuje bardzo ważne decyzje, chociażby finansowanie różnego rodzaju fundacji, organizacji lewicowych, które promują różnego rodzaju dewiacje – zaznaczył.

W środowisku europejskiej lewicy stosuje się m.in. zjawisko nowomowy. Stosuje się termin demokracji liberalnej, w której wszyscy podejmują decyzje. Lewica stosuje ten termin w momencie, kiedy przegrywa wybory i jest w mniejszości – wyjaśnił Domini Tarczyński.

– To straszne wycie rozpoczęło się w momencie, kiedy przegrali wybory. Wtedy, kiedy PO strzelała do górników, wtedy, kiedy aresztowała kibiców – wtedy już demokracja liberalna nie miała znaczenia. Wtedy, kiedy sławetny już teraz poseł Niesiołowski odbierał głos non stop – wtedy demokracja liberalna nie miała znaczenia. Wtedy, kiedy lewica rządziła w Hiszpanii, zapateryzm niszczył Kościół – wtedy demokracja liberalna nie miała znaczenia – wskazał poseł PiS.

 

RIRM  

drukuj