[TYLKO U NAS] D. Sobków o kampanii prezydenckiej w USA: Emocje społeczne są po stronie D. Trumpa. Gdy przyjeżdża on na wiece wyborcze, to bez wielkiej reklamy ma tłumy

Ewidentnie pewne emocje społeczne są po stronie Donalda Trumpa. Gdy przyjeżdża on na wiece wyborcze, to bez wielkiej reklamy ma tłumy, podczas gdy Joe Biden staje przed kamerą, za nim stoją dzieci i przedstawiciele różnych grup społecznych i mówi do kamery. To jest klasyczny telewizyjny produkt systemu lib-dem, czyli liberalno-demokratycznego. Donald Trump porywa tłumy – mówił Dariusz Sobków, były ambasador tytularny Polski przy Unii Europejskiej, w piątkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja, odnosząc się do trwającej kampanii prezydenckiej w Stanach Zjednoczonych.

Prezydent Donald Trump w NBC News, a kandydat Demokratów na prezydenta Joe Biden w ABC News – zamiast debaty ubiegający się o najwyższy urząd w USA politycy odpowiadali 15 października na pytania wyborców w dwóch różnych stacjach telewizyjnych. [czytaj więcej] Wczoraj (w czwartek) odbyła się ostatnia debata prezydencka przed wyborami w Stanach Zjednoczonych.

Gość Radia Maryja przypomniał, że wybór prezydenta USA to nie jest zwykły wybór szefa państwa, gdyż nie jest najważniejsza liczba głosów obywateli amerykańskich. Trzeba wygrać większością elektorów, nawet nie większością stanów, ale elektorów – dodał.

– To jest specyficzny tryb wyborczy. Chodzi o to, żeby każdy stan był reprezentowany w wyborach. To jest stary sprzed 200 lat system, ale działa i jest sprawiedliwy. Każdy stan jest małym państwem. Chodzi o to, żeby każdy stan uhonorować. W tym roku część głosowania będzie odbywała się korespondencyjnie, co Donald Trump krytykuje, bo jest pole do fałszerstwa. Można się zarejestrować w jednym miejscu, a oddać głos pocztą w innym miejscu. Niestety, koordynacja kontroli między poszczególnymi stanami nie jest oczywista i zdarzają się przypadki, że ktoś mówi, że można ewentualnie podrobić biuletyn wyborczy. Głosowanie korespondencyjne zawsze jest narażone na fałszerstwa. Uważam, że nie powinno się głosować korespondencyjnie – powiedział były ambasador tytularny Polski przy Unii Europejskiej.

Na miesiąc przed wyborami prezydenckimi w USA znacząco wzrosła sondażowa przewaga kandydata demokratów Joe Bidena nad Donaldem Trumpem. W badaniu dla „Wall Street Journal” wzrosła ona do 14 pkt procentowych, a dla Reutera do 10 pkt procentowych. Aktualnie także widać znaczącą przewagę Joe Bidena nad Donaldem Trumpem – obecnym prezydentem Stanów Zjednoczonych. [więcej]

Dariusz Sobków wskazał, że nie można się przejmować sondażami, gdyż specjalnie ci, którzy są sympatykami demokratów w tym roku dają 10-punktową przewagę Joe Bidenowi, czyli kandydatowi demokratów, nad Donaldem Trumpem. 

– Ewidentnie pewne emocje społeczne są po stronie Donalda Trumpa. On jak przyjeżdża na wiece wyborcze, to bez wielkiej reklamy ma tłumy, podczas gdy Joe Biden staje przed kamerą, za nim stoją dzieci i przedstawiciele różnych grup społecznych i mówi do kamery. To jest klasyczny telewizyjny produkt systemu lib-dem, czyli liberalno-demokratycznego. Donald Trump porywa tłumy. Natomiast ze względu na pandemię tłumy trudniej jest zmobilizować. Są także obowiązki np. noszenia maski, itd. Donald Trump bardzo chętnie zdejmuje maskę na podium, bo wtedy ma prawo przemawiać bez maski. On reprezentuje tych, którzy kontestują zagrożenia związane z wirusem. Ciągle wirus nazywa wirusem chińskim. Zwraca uwagę na to, że dziennie w Stanach Zjednoczonych umiera ponad 10 tys. osób, podczas gdy na koronawirusa w najwyższych momentach szczytowych umierało 1 tys. osób, czyli ok. 10 procent. Są jeszcze choroby serca, choroby nowotworowe, więc to nie jest plaga, jaka istniała w średniowieczu, kiedy umierała połowa czy 20 proc. społeczeństwa np. na dżumę – podkreślił gość Radia Maryja.

Kampania prezydencka w USA staje się coraz bardziej brutalna. Kandydat demokratów Joe Biden w bezpardonowy sposób zaatakował Polskę i  obrażał Polonię. [więcej]

Gość audycji „Aktualności dnia” przypomniał, że obecny kontrkandydat Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich w USA porównał nasz kraj do Białorusi.

– Porównanie naszego prezydenta do prezydenta Białorusi jest po prostu obraźliwe. Tym bardziej, że nasz prezydent ma świetne relacje z Donaldem Trumpem. To robi demokrata – to robi Joe Biden, przedstawiciel demokratów. On pozwolił sobie na porównanie Polski do Białorusi, jako systemu totalitarnego. I to nie było przypadkowe. On nie przeprosił. Nie powiedział, że to pomyłka. Domokraci na polskie pokolenie, to powiedzielibyśmy, że to socjaliści. Natomiast starsze pokolenie demokratów – jak Joe Biden – to są wręcz marksiści. (…) Joe Biden to jest jeszcze produkt lewicy lat 60. i 70. Takiej, która wierzyła, że zdobędzie świat. I dzisiaj idą w zaparte. Oni wolą promować LGBT niż przyznać się do tego, że popełnili błedy, że Stany Zjednoczone tracą na znaczeniu, że Donald Trump wyciąga Stany Zjednoczone z bardzo ciężkiej sytuacji – zaznaczył były ambasador tytularny Polski przy Unii Europejskiej.

Dariusz Sobków przypomniał, że Donald Trump ma bardzo duże szanse na wygraną w wyborach prezydenckich, ponieważ tak jak w poprzedniej kampanii dociera on bezpośrednio do wyborców, tak jak robił to Ronald Reagan.

– Donald Trump w swojej linii politycznej bardzo często nawiązuje do Ronalda Reagana. Reagan oparł swoje wybory na lokalnych mediach. Na małych radiach prywatnych, społecznych. I mimo dużych telewizji, dużych gazet, które były zawsze za lewicą i przeciwko Reaganowi, Reagan wygrał dwukrotnie. Donald Trump, zamiast małych telewizji, bo one już nie wytrzymują konkurecji, swoją kampanię oparł na Twitterze. Donald Trump ma ponad 87 mln ludzi, którzy co dzień śledzą jego występy na Twitterze. (…) Mówi otwarcie, że dociera bezpośrednio do ponad 87 mln ludzi każdego dnia. Są jeszcze retweety, więc można powiedzieć, że niekiedy więcej. W ciągu np. tygodnia główne przekazy Donalda Trumpa czyta na pewno ok. 100 mln ludzi – podsumował ambasador tytularny Polski przy Unii Europejskiej.

Wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych odbedą się 3 listopada 2020 roku.

Całą rozmowę z udziałem Dariusza Sobkowa z piątkowej audycji „Aktualności dnia” można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj