fot. PAP/Leszek Szymański

[TYLKO U NAS] D. Matecki: Jednoczmy się wokół parafii i dajmy czynny odpór ludziom, którzy dewastują, profanują i wchodzą do kościołów

W całym kraju zadziwia totalna bezczynność policji. Pomijając wulgaryzmy, groźby, profanacje i dewastacje, to w Polsce mamy czerwoną strefę. Każda osoba, która się gromadzi powyżej 5 osób na tego typu manifestacjach, powinna zostać zatrzymana i spisana. Tego typu manifestacje są nielegalne. W Szczecinie te manifestacje miały iść jeszcze dalej w kierunku kościoła pw. Serca Jezusowego i Jana Chrzciciela, ale były tam ustawione osoby, które tych kościołów pilnowały. Apeluję do wszystkich w całym kraju: jednoczmy się wokół parafii i dajmy czynny odpór ludziom, którzy dewastują, profanują i wchodzą do kościołów – powiedział Dariusz Matecki, radny Szczecina, w rozmowie z portalem Radia Maryja.

Dariusz Matecki, radny miasta Szczecina, odniósł się do wczorajszych protestów skrajnej lewicy.

– W Szczecinie najpierw odbywały się protesty pod kurią, gdzie przywieszono wulgarne hasła m.in. „J***ć kler”. Pod tymi hasłami poseł Lewicy Katarzyna Kotula przyczepiała tabliczki, czyli tak naprawdę legitymizowała swoją osobą wszystkie te wulgarne hasła, transparenty. Poseł pokazała, że niewiele różni się od motłochu, który atakuje kościoły, księży i domaga się fizycznych rozliczeń czy podpalenia kościołów, bo w internecie tego typu hasła bardzo często się powtarzają. Potem protestujący przeszli pod dom księdza arcybiskupa, gdzie wykrzykiwano kolejne wulgaryzmy, tym razem pod adresem biskupa. Uczestnicy protestów przeszli tam właśnie za namową poseł Kotuli – powiedział polityk.

Protesty odbywały się też na Jasnych Błoniach pod pomnikiem świętego Jana Pawła II. Całe szczęście – w Szczecinie ten pomnik nie został zbezczeszczony – kontynuował.

– W całym kraju zadziwia totalna bezczynność policji. Pomijając wulgaryzmy, groźby, profanacje i dewastacje, to w Polsce mamy czerwoną strefę. Każda osoba, która się gromadzi powyżej 5 osób na tego typu manifestacjach, powinna zostać zatrzymana i spisana. Tego typu manifestacje są nielegalne. W Szczecinie te manifestacje miały iść jeszcze dalej w kierunku kościoła pw. Serca Jezusowego i Jana Chrzciciela, ale były tam ustawione osoby, które tych kościołów pilnowały. Apeluję do wszystkich w całym kraju: jednoczmy się wokół parafii i dajmy czynny odpór ludziom, którzy dewastują, profanują i wchodzą do kościołów – mówił Dariusz Matecki.

Stowarzyszenie Fidei Defensor jest w trakcie przygotowywania wniosków do prokuratury o ukaranie poszczególnych osób.

– W tej chwili szczecińskie stowarzyszenie Fidei Defensor jest w trakcie pisania dziesiątków wniosków do prokuratury o ukaranie osób, które na przykład zakłócały Msze święte czy piszą wulgarne komentarze wzywające do palenia kościołów, zabijania księży. Każda tego typu osoba musi się liczyć z odpowiedzialnością karną. Mam nadzieję, że prokuratura i organy ścigania w tym temacie nie zawiodą, ponieważ jeśli będziemy bezczynnie patrzeć na tego typu bezmyślną tłuszczę, która niszczy zabytki, to ciężko będzie mówić o jakiejkolwiek cywilizacji. To jest wojna cywilizacyjna, w której nie możemy być bezczynni – oznajmił nasz rozmówca.

W takim sensie nawet naziści i komuniści nie wchodzili do kościołów – zwrócił uwagę radny Szczecina.

– To przypomina czasy nazizmu, gdzie księża byli prześladowani i mordowani. Być może spora część tych pań, które noszą znaczek przypominający znaczek SS, czyli czerwony piorun, do tego dążą. My jako świeccy powinniśmy stanąć w obronie księży, Kościoła. Musimy zacząć formować się i zbierać się pod kościołami, żeby ich pilnować – dodał.

Nie ma jakiegokolwiek dialogu z ludźmi, którzy na swoje główne hasła biorą „W*********ć” i „J***ć” kogokolwiek. W takim wypadku nie ma dialogu – podkreślił Dariusz Matecki.

– To są ludzie pozbawieni kultury, którzy pochodzą z zupełnie barbarzyńskiego kręgu kulturowego. Nie widzę możliwości podejmowania dialogu z takimi osobami, bo jaką merytoryczną dyskusję mamy podejmować z człowiekiem, którego głównym hasłem jest wulgaryzm. W Szczecinie jedną z inicjatorek była poseł Koalicji Obywatelskiej czy inna poseł Lewicy. Widzimy skrajne osoby, które z tych środowisk się wywodzą i skrzykują kolejne. W protestach bardzo dużo uczestniczących osób to młodzież. Widzimy więc wieloletnie zaniedbania państwa i Kościoła w wychowaniu młodzieży. Skoro rodzice nie potrafili ich wcześniej wychować, żeby takie sytuacje nie miały miejsca, to być może są oni odsunięci od wychowania tych dzieci, które w czasie pandemii biorą udział w tego typu manifestacjach. Jest tutaj bardzo duża wina rodziców, bo za wychowanie przede wszystkim odpowiadają rodzice. Przez wiele lat było przyzwolenie na bezstresowe wychowanie, a właściwie na żadne wychowanie, bo dzieciak idący ulicą i wyzywający księdza, nie jest dzieckiem wychowanym, a zachowuje się, jakby było dzieckiem patologicznym – mówił Dariusz Matecki.

Polityk odniósł się do stosunku totalnej opozycji do polskiej konstytucji.

– Posłowie Koalicji Obywatelskiej i Lewicy są ludźmi, którzy potrafią wszystko dopasować tak, żeby to atakowało stronę przeciwną. Konstytucja była jednym z czynników, które wykorzystywali do ataków na Prawo i Sprawiedliwość, Solidarną Polskę i Porozumienie. Tym ludziom nie zależy na żadnej konstytucji czy przestrzeganiu prawa, bo dzisiaj sami łamią prawo. Jeśli posłanka legitymizuje napis na kurii w Szczecinie „J***ć kler”, to jak z taką osobą podejmować dyskusję czy prowadzić merytoryczną debatę. To są ludzie, którzy instrumentalnie traktują tego typu rzeczy (a wcześniej nawet osoby niepełnosprawne), organizując w Sejmie protesty. Potem się okazało, że główna inicjatorka protestów została posłanką Platformy, a jej syn radnym Platformy. Moim zdaniem, ci ludzie nie reprezentują żadnych wyższych ideałów – podsumował Dariusz Matecki, radny Szczecina.

Jakub Gronczakiewicz/radiomaryja.pl

drukuj