D. Matecki: Aby uczyć etyki bądź religii trzeba mieć odpowiednie uprawnienia, natomiast osoby prowadzące zajęcia z edukacji zdrowotnej przychodzą spoza świata związanego z nauczycielami, w tym ze skrajnie lewicowych organizacji
Aby uczyć etyki bądź religii trzeba być nauczycielem, trzeba mieć odpowiednie uprawnienia, a żeby prowadzić zajęcia z indoktrynacji zdrowotnej, mogą to być osoby z NGO, które przychodzą spoza świata związanego z nauczycielami. Mogą to być osoby ze skrajnie lewicowych organizacji. Znamy sceny z Zachodu, gdzie osoby zniszczone, moim zdaniem, w jakiś sposób psychicznie – chłop przebierający się za kobietę przed dziećmi – coś prezentują. Większość rodziców w Polsce czegoś takiego nie chce dla swoich dzieci, dlatego też masowo wypisują je z edukacji zdrowotnej – powiedział Dariusz Matecki, poseł Prawa i Sprawiedliwości, podczas wtorkowych „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.
W środę Sejm zajmie się obywatelskim projektem „Religia lub etyka w szkole”, pod którym podpisało się pół miliona Polaków.
– Platforma Obywatelska obiecywała, że nie będzie odrzucać projektów obywatelskich od razu przy pierwszym podejściu, tylko będzie kierować je chociaż do prac w komisjach. Liczę więc, że dotrzymają słowa (…). Projekt dotyczy tego, żeby we wszystkich placówkach oświatowych religia bądź etyka odbywała się w wymiarze dwóch godzin lekcyjnych tygodniowo, a ocena z tych przedmiotów była wliczana do średniej ocen ucznia – mówił Dariusz Matecki.
Obecnie – jak zaznaczył poseł – zamiast powrotu do wiary, wartości naszej cywilizacji, minister edukacji Barbara Nowacka narzuca indoktrynację w duchu ideologii gender, tzw. edukację zdrowotną.
– Mamy jeszcze dwa dni, żeby wypisać dziecko z tej tzw. edukacji zdrowotnej, z kolei z lekcji religii można wypisać się w każdym momencie – to jest wielka niesprawiedliwość. Dostaję informacje z całej Polski, że lekcje z przedmiotu edukacji zdrowotnej są lokowane w środku zajęć lekcyjnych, a lekcje religii, ograniczone do jednej godziny tygodniowo, są umieszczane na końcu bądź na początku dnia zajęć, żeby ułatwić dzieciom ich omijanie. Są to celowe działania, żeby wyrzucić religię ze szkół, żeby pozbawić dzieci w szkołach patriotycznego wychowania religijnego – podkreślił polityk.
Gość Radia Maryja zwrócił uwagę na zderzenie dwóch cywilizacji.
– Aby uczyć etyki bądź religii trzeba być nauczycielem, trzeba mieć odpowiednie uprawnienia, a żeby prowadzić zajęcia z tej indoktrynacji zdrowotnej, mogą to być osoby z NGO, które przychodzą spoza świata związanego z nauczycielami. Mogą to być osoby ze skrajnie lewicowych organizacji. Znamy sceny z Zachodu, gdzie osoby zniszczone, moim zdaniem, w jakiś sposób psychicznie – chłop przebierający się za kobietę przed dziećmi – coś prezentują. Większość rodziców w Polsce czegoś takiego nie chce dla swoich dzieci, dlatego też masowo wypisują je z edukacji zdrowotnej. Sądzę, że Barbara Nowacka jest zdziwiona, że ma to aż tak duży wymiar. Warto jeszcze przez te dwa dni przekonywać kolejnych rodziców, kolejnych opiekunów dzieci do tego, żeby wypisać dzieci z tej indoktrynacji i zostawić rodzicom nauczanie w takich drażliwych kwestiach, jak na przykład kwestie związane z seksualnością – wskazał Dariusz Matecki.
Cała rozmowa z Dariuszem Mateckim dostępna jest [tutaj].
radiomaryja.pl



