fot. PAP/Wojciech Pacewicz

[TYLKO U NAS] Cz. Czochra: Lasy są kręgosłupem resortu środowiska. Przejęcie ich przez Ministerstwo Rolnictwa jest dziwne i niebezpieczne

Nie słyszałem o żadnej cudownej koncepcji, która pozwalałaby połączyć dwa organizmy i stworzyć z nich jeden, w którym można by było osiągnąć ważne dla państwa cele. Osobno owszem – funkcjonujemy, i są to obszary istotne dla Polski, ale nie widzę obszarów, w których możemy współdziałać. Leśnictwo zrosło się z Ministerstwem Środowiska. Leśnicy nie żyją i nie pracują tylko dla siebie. Fundusze leśne służą i wspomagają znacząco parki narodowe, naukę przyrodniczą. To są obszary, które po zmianie nie będą mogły być realizowane – powiedział Czesław Czochra, były przewodniczący Regionalnej Sekcji Pracowników Leśnictwa NSZZ „Solidarność” Ziemi Łódzkiej, podczas sobotnich „Aktualności dnia” w Radiu Maryja. Odniósł się w ten sposób do decyzji o przejęciu nadzoru nad Lasami Państwowymi przez resort rolnictwa.

Minęła pierwsza rocznica śmierci prof. Jana Szyszko, byłego ministra środowiska, który wniósł ogromny wkład w rozwój nauk przyrodniczych i ochronę lasów w Polsce. [czytaj więcej]

– Robił wszystko dla lasów i z myślą o lasach. Był twórcą koncepcji dotyczącej ochrony środowiska i klimatu, zrównoważonego rozwoju w Polsce. Wszystko opierał na lasach i z lasami. Nie widział miejsca lasów w innej przestrzeni. Wielka strata, że nie ma z nami Pana Profesora, bo pewnie rozwiązałby wiele problemów, które w tej chwili nas dotykają – zaznaczył Czesław Czochra.

W wyniku rekonstrukcji rządu nadzór nad Lasami Państwowymi ma przejąć resort rolnictwa. Do tej pory podlegały pod Ministerstwo Środowiska.

– Dla mnie i dla ludzi, którzy mieli szansę budować podwaliny pod nowe lasy, pod ich obecny kształt razem z prof. Janem Szyszko, jest to wielka niewiadoma. Stąd nasz niepokój i nasze obawy. Nie wiemy, co się kryje za tą zmianą, która jest dla nas zaskoczeniem. Przez ostatnie 30 lat, kiedy tworzono resort środowiska, lasy jakby zrosły się z tym resortem, współdziałają z nim, stanowią jego kręgosłup. Cała ochrona przyrody oparta jest o Lasy Państwowe, w których znajduje się większość obiektów ochronnych. Dzieją się dziwne sprawy. Mówię bardzo emocjonalnie, bo nie rozumiem tej decyzji. Jest to kwestionowanie dorobku grupy ludzi, którzy poświęcili swoje życie, wiedzę, talent dla dobra Polski. Pojawiają się obszary, które mogą być zagrożeniem dla nas, dla Lasów Państwowych oraz dla naszego państwa – mówił były przewodniczący Regionalnej Sekcji Pracowników Leśnictwa NSZZ „Solidarność” Ziemi Łódzkiej.

Leśna „Solidarność” wystosowała w tej sprawie list otwarty do premiera Mateusza Morawieckiego, w którym domaga się od rządu wycofania z koncepcji przejęcia Lasów Państwowych przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

– Historia ostatnich 30 lat pokazuje, że „Solidarności” przypadł obowiązek ciągłego czuwania i bronienia lasów przed kolejnymi koncepcjami. Lasy państwowe miały podlegać reprywatyzacji, miały być dzielone na spółki, miały być obarczane kolejnymi zadaniami, które wykraczały poza miejsce, gdzie lasy powinny się znajdować. „Solidarność” ma moralne prawo do wyrażania tych opinii, obaw, ponieważ to, co stało się z lasami i ich obecna, bardzo dobra pozycja, wynika z działań podjętych w 1980 r. Zapoczątkowano wówczas pierwszy dokument, który dotyczył zmian struktury organizacji i poprawy funkcjonowania Lasów Państwowych. To były Porozumienia Sękocińskie podpisane przez „Solidarność” z ówczesnym resortem leśnictwa i przemysłu drzewnego [czytaj więcej]. Następnym dziełem „Solidarności” była ustawa o lasach, która zbudowała podwaliny pod stworzenie organizacji  Państwowe Gospodarstwo Leśne Lasy Państwowe. Lasy w obecnej ich formie wyglądają tak dzięki zapoczątkowanym m.in. przez „Solidarność” działaniom – wyjaśnił gość Radia Maryja.

Do tej pory osoby związane z leśnictwem nie usłyszały ani słowa wyjaśnienia, skąd decyzja o przeniesieniu Lasów Państwowych do innego resortu.

– Nie słyszałem o żadnej cudownej koncepcji, która pozwalałaby połączyć dwa organizmy i stworzyć z nich wspólny obszar, w którym można by było osiągnąć odpowiednie cele ważne dla państwa. Osobno owszem – funkcjonujemy, i są to obszary istotne dla Polski, dla wszystkich mieszkańców, ale nie widzę obszarów, w których możemy współdziałać. Leśnictwo zrosło się z Ministerstwem Środowiska. Przecież leśnicy nie żyją i nie pracują tylko dla siebie. Fundusze leśne służą i wspomagają znacząco parki narodowe, naukę przyrodniczą. To są obszary, które po zmianie nie będą mogły być realizowane – akcentował Czesław Czochra.

Poza tym stworzy się pewnego rodzaju dualizm prawny – dodał leśnik.

– Obiekty podlegające ochronie, jak rezerwaty przyrody, które z całą pewnością będą podlegały pod resort ochrony środowiska – będą kontrolowane w resorcie rolnictwa. Stworzy się jakiś potworek, nawet pod względem prawnym. To bardzo dziwna (…) i bardzo niebezpieczna sytuacja dla lasów – wskazał gość Radia Maryja.

Cała rozmowa z byłym przewodniczącym Regionalnej Sekcji Pracowników Leśnictwa NSZZ „Solidarność” Ziemi Łódzkiej dostępna jest [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj