fot. pixabay.com

Rząd uderza w Lasy Państwowe

Ministerstwo Klimatu i Środowiska na początku stycznia zdecydowało o wstrzymaniu na pół roku wycinki lasów w 10 lokalizacjach w całej Polsce. Decyzja z dnia na dzień pozbawiła pracy pracowników leśnych. 

Decyzja minister klimatu i środowiska, Pauliny Hennig-Kloski, z 8 stycznia została podjęta niezgodnie z prawem – zauważył poseł PiS, Paweł Sałek.

Pani minister jednym pismem zmienia kilka ustaw. Zmienia model funkcjonowania polskiego leśnictwa, powoduje turbulencje na rynku drzewa i problemy finansowe, które mogą być za chwilę widoczne w Lasach Państwowych – zauważył Paweł Sałek.

Z dnia na dzień firmy prowadzące legalną wycinkę musiały przerwać prace. Pracownicy zakładów usług leśnych rozpoczęli protesty w Bieszczadach. Obawiają się, że stracą jedyne źródło utrzymania w swoich miejscowościach.

Uważam, że należy się nam wszystkim szacunek, bo przyszliśmy godnie upomnieć się o swoje prawa, a politycy ponad naszymi głowami decydują, jak wyludnić Bieszczady – zwrócił uwagę Marek Bajda, przewodniczący Rady Powiatu Bieszczadzkiego.

Z protestującymi spotkali się przedstawiciele Ministerstwa Klimatu i Środowiska, zapewniając, że zostaną wypłacone odszkodowania. Minister Paulina Henning-Kloska skierowała w tej sprawie list do Lasów Państwowych, przerzucając na nie odpowiedzialność.

„(…) zagwarantują zakładom usług leśnych wykonywanie prac na poziomie wynikającym z zawartych z nimi umów na bieżący rok. Oczekuję również realizacji innych zobowiązań związanych z dostępnością drewna na rynku” – mówiła Paulina Hennig-Kloska, minister klimatu i środowiska.

Resort zakazał wycinki, nie przewidując kosztów decyzji. Przyznał to w Sejmie wiceminister Mikołaj Dorożała, który jest odpowiedzialny za lasy.

To jest pytanie, na które nie uzyska Pani odpowiedzi – powiedział Mikołaj Dorożała, wiceminister klimatu i środowiska.

Obecny zakaz objął jedynie półtora procent powierzchni lasów. Jednak docelowo nowy rząd chce, aby było to aż 20 procent. Realizacja tego planu uderzy głównie w mieszkańców mniejszych miejscowości oraz całą gospodarkę – mówił poseł Edward Siarka.

Większość środowisk wiejskich w tych małych gminach żyje z gospodarki leśnej. Zatrzymanie tych prac sprawia, że oni wszyscy lądują na bezrobociu –  zaznaczył Edward Siarka, poseł Suwerennej Polski.

Dzięki pracy leśników lasów w Polsce przybywa.

Znamy się na lesie i dbamy o niego, bo to jest nasze miejsce życia i pracy – podkreślił Marek Bajda, przewodniczący Rady Powiatu Bieszczadzkiego.

Radykalne ograniczenie wycinki w Lasach Państwowych zostało zapisane w umowie koalicyjnej partii tworzących rząd Donalda Tuska.

TV Trwam News

drukuj