fot. Monika Bilska

[TYLKO U NAS] B. Żelazek o początkach istnienia Radia Maryja: Ludzie byli zachwyceni, bo Polska, która dopiero co wyszła z komunizmu, zaczęła brzmieć modlitwą Kościoła

Ludzie byli zachwyceni, bo Polska, która dopiero co wyszła z komunizmu, zaczęła brzmieć modlitwą Kościoła, czyli różańcem, Koronką do Miłosierdzia Bożego czy zwyczajnym porannym i wieczornym pacierzem. To wszystko zaczęło budzić ludzi z letargu. Każdy ze łzami w oczach zaczął robić swój osobisty rachunek sumienia – powiedziała pani Bogusława Żelazek, posługująca w Radiu Maryja, w „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

W sobotę Radio Maryja świętowało 30-lecie swojej apostolskiej posługi Bogu, Kościołowi i Polsce. W Radiu Maryja posługuje pani Bogusława Żelazek, która Radiu Maryja oddała cząstkę samej siebie.

– Słucham Radia Maryja od samego początku, czyli od 8 grudnia. To dla mnie ważna data, ponieważ w tym dniu obchodzę rocznicę śmierci mojego tatusia. Do Radia Maryja przyszłam z miesięcznym opóźnieniem, a wprowadziła mnie do niego moja bliska kuzynka Barbara. Od tego momentu zaistniałam w Radiu Maryja jako skromny człowiek, który przyszedł i najpierw się rozglądnął, a potem włączył małymi kroczkami do tych wszystkich działań, które są na bieżąco podejmowane – mówiła pani Bogusława Żelazek, posługująca w Radiu Maryja.

– Na początku posługa była bardzo różnoraka. Tam, gdzie była potrzeba, tam trzeba było stanąć i pomóc. Nie było jeszcze zorganizowanych struktur wewnętrznych. One zaistniały dopiero później, kiedy zrodziła się takowa potrzeba, bo działanie Radia Maryja zaczynało być coraz poważniejsze i większe. Moją posługę przypisuje, kiedy zawiązywała się recepcja, czyli miejsce, które stało się potrzebne, bo w Radiu Maryja zaczęły się pojawiać osoby indywidualne i małe grupki ludzi zainteresowanych. Ludzie byli zachwyceni, bo Polska, która dopiero co wyszła z komunizmu, zaczęła brzmieć modlitwą Kościoła, czyli różańcem, Koronką do Miłosierdzia Bożego czy zwyczajnym porannym i wieczornym pacierzem. To wszystko zaczęło budzić ludzi z letargu. Każdy ze łzami w oczach zaczął robić swój osobisty rachunek sumienia – dodała.

Radio Maryja od samego początku było miejscem wyjątkowym. Najważniejszym miejscem Radia Maryja jest kaplica, w której twarzą w twarz można spotkać się z Miłosiernym Ojcem.

– Najważniejszym miejscem mojego pobytu była i jest kaplica. Tam się spontanicznie gromadziliśmy przed Najświętszym Sakramentem. (…) Padaliśmy tam na kolana i nieraz całe noce modliliśmy się. Wszyscy się obudziliśmy z letargu i mieliśmy zapotrzebowanie na bliskość z Panem Jezusem. Braliśmy do rąk różańce i wspólnie zaczynaliśmy się modlić – przypomniała pani Bogusława Żelazek.

Całą audycję „Aktualności dnia” z udziałem pani Bogusławy Żelazek można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj