fot. PAP/Radek Pietruszka

[TYLKO U NAS] A. Bujara o zaplanowanej na jutro demonstracji w Warszawie: Pracownicy handlu pracują dzisiaj ponad możliwości ludzkie. Żądamy poszanowania prawa do wolnej niedzieli

Pracownicy handlu pracują dzisiaj ponad możliwości ludzkie. To praca od niedzieli do niedzieli. Zostaliśmy ograni z niedziel, bo uszczelnienie ustawy wejdzie w życie dopiero 1 stycznia (…). Nasze żądania będą dotyczyły wzrostu wynagrodzeń, bo oscylują one w granicy najniższej krajowej, zwiększenia liczby pracowników w sklepach, bo jest ich dzisiaj bardzo mało. Jak robimy zakupy, to wszyscy zauważamy, że często nie ma nas kto obsłużyć (…). Żądamy poszanowania prawa do wolnej niedzieli, bo zostały one nam zabrane przez pracowników udających placówki pocztowe – mówił Alfred Bujara, przewodniczący Sekretariatu Krajowego Banków, Handlu i Ubezpieczeń NSZZ „Solidarność”, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Jutro w Warszawie odbędzie się demonstracja związkowców. W stolicy obecni będą m.in. pracownicy handlu, którzy domagają się wzrostu wynagrodzeń.

– Pracownicy handlu pracują dzisiaj ponad możliwości ludzkie. To praca od niedzieli do niedzieli. Zostaliśmy ograni z niedziel, bo uszczelnienie ustawy wejdzie w życie dopiero 1 stycznia. Okres przedświąteczny i praca w tym czasie to dodatkowa ilość klientów. Jest to sytuacja niebywała. Brakuje pracowników. Nasze żądania będą dotyczyły wzrostu wynagrodzeń, bo oscylują one w granicy najniższej krajowej, zwiększenia liczby pracowników w sklepach, bo jest ich dzisiaj bardzo mało. Jak robimy zakupy, to wszyscy zauważamy, że często nie ma nas kto obsłużyć (…). Żądamy poszanowania prawa do wolnej niedzieli, bo zostały one nam zabrane przez pracowników udających placówki pocztowe – wskazał gość Radia Maryja.

– Wielkopowierzchniowe sklepy, sieci handlowe idą na żywioł. Dla nich liczy się zysk, który jest ważniejszy niż dobro ich pracowników. Chcemy zwrócić na to jutro uwagę (…). Będziemy się domagali spełnienia naszych postulatów: wyższych wynagrodzeń, zwiększenia liczby pracowników w sklepach oraz prawa do wolnej niedzieli – dodał.

Kolejnym postulatem istotnym dla handlowców jest ograniczenie pracy w godzinach nocnych.

– Do tych postulatów doszedł kolejny, którym jest praca w porze nocnej oraz do bardzo późnych godzin wieczornych. Pracodawcy w okresie pandemii rozszerzyli godziny otwarcia sklepów. Teraz jeszcze doszła praca w niedzielę, a to wszystko odbywa się kosztem pracujących. Chętnych do pracy w handlu brakuje. Pokazują to liczby, wedle których na dzisiaj brakuje w tej branży około 100 tysięcy pracowników. Sytuacja jest bardzo zła – podkreślił Alfred Bujara.

Pracownicy mają także specjalną prośbę do klientów, którzy będą robić zakupy w okresie przedświątecznym.

– Chodzi o to, by nie wyżywali się na pracownikach, bo nie jest on niczemu winny. Taka jest organizacja pracy, w myśl której pracowników wykorzystuje się maksymalnie. Pracownicy mówią, że praktycznie są niewolnikami w sieciach. Nie pozwala im się na wiele rzeczy, które w tych samych sieciach na Zachodzie są stosowane – mówił gość „Aktualności dnia”.

Wykorzystywanie luki w ustawie dot. wolnych niedziel nie jest zaskoczeniem. Handlowa „Solidarność” ostrzegała rząd wiele razy, który jednak nie chciał słuchać.

– Przez ostatnie 2 lata wielokrotnie mówiliśmy o tym na antenie Radia Maryja. Domagamy się uszczelnienia ustawy. Jasno wskazywaliśmy, że dojdzie do sytuacji, w której pracodawcy zobaczą, że rząd nic nie robi i wykorzystają lukę. Przedświąteczny okres jest dla nich swoistym Eldorado – zaakcentował przewodniczący Sekretariatu Krajowego Banków, Handlu i Ubezpieczeń NSZZ „Solidarność”.

Polskie prawo cały czas zawiera szereg ulg dla wielkich korporacji. Rząd nie porusza problemu, mimo że poszczególne środowiska wielokrotnie apelowały o zajęcie się tą problematyką.

– Różnice są niesamowite. Ustawa ograniczająca handel w niedziele miała pomóc małym polskim sklepikarzom, kupcom, którzy mogli w niedzielę stanąć za ladą. Niestety tak się nie stało. W 2018 roku, kiedy ustawa weszła w życie, to ona niesamowicie ich wsparła. Polscy kupcy czekali na uszczelnienie. Z przykrością mówię, że polscy handlowcy nie wytrzymają najbliższych miesięcy. Sieci handlowe, korporacje handlują od rana do nocy oraz od niedzieli do niedzieli – podsumował Alfred Bujara.

Cała audycja „Aktualności dnia” z udziałem Alfreda Bujary jest dostępna [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj