fot. PAP/Radek Pietruszka

[TYLKO U NAS] A. Bujara: Mali przedsiębiorcy, którzy mieli na ustawie ws. ograniczenia handlu w niedzielę skorzystać, ubolewają nad tym, że „Żabki” i inne sklepy korzystają na luce w ustawie

Nie chodzi nam o to, żeby zamknąć całkowicie „Żabki”, bo tam przedsiębiorca na własny rachunek będzie mógł stanąć za ladą i handlować w niedzielę, więc to nie jest tak, że „Solidarność” chce pozamykać sklepy na cztery spusty – powiedział w „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja przewodniczący Krajowej Sekcji Pracowników Handlu NSZZ „Solidarność”  Alfred Bujara. Odniósł się w ten sposób do luki w ustawie o zakazie handlu w niedzielę, która pozwala sklepom na prowadzenie działalności w niedziele.

Rośnie liczba sklepów, które wykorzystują zapis o placówkach pocztowych w ustawie o zakazie handlu w niedziele. W ten sposób mogą być one otwarte również wtedy.

– Nie raz informowaliśmy o tych faktach. Od dwóch lat apelujemy o to, żeby tę ustawę znowelizować. Placówka pocztowa została dopisana do wyjątków na jednym z ostatnich posiedzeń komisji sejmowych. Uważaliśmy, że jest to niebezpieczne zjawisko, gdyż poczta jest placówka usługową, a nie handlową i doszło do tego, że mamy placówki pocztowe, w których handluje się dzisiaj alkoholem i artykułami spożywczymi w miażdżącej przewadze. Tę sprawę można było bardzo szybko załatwić, ale tak się nie dzieje. Na początku skorzystały z tego „Żabki”. Teraz chcą z tego korzystać inne sklepy, przez co ta ustawa może stać się martwa – wskazał Alfred Bujara.

W poprzedniej kadencji rządu pochylenie się nad tą sprawą zapowiedział przewodniczący klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości Ryszard Terlecki. Nie poczynił jednak kroków w stronę zmian.

– Pisaliśmy również do minister rodziny, pracy i polityki społecznej, ale ona również nie podjęła żadnych działań. Dlatego gorąca nasza prośba do parlamentarzystów, że jest taka potrzeba, żeby ta ustawa mogła funkcjonować, ponieważ ta ustawa, jako akt prawny funkcjonuje bardzo dobrze – podkreślił przewodniczący Krajowej Sekcji Pracowników Handlu NSZZ „Solidarność” .

Przed wprowadzeniem ustawy wiele mówiło się o jej potencjalnie negatywnych skutkach, które miała za sobą pociągnąć. Alfred Bujara zaznaczył jednak, że sytuacja jest zgoła odmienna.

– Ta ustawa obroniła się sama. Mamy bardzo dobre wyniki ekonomiczne, 7-procentowy wzrost obrotu, przez dwa lata (2018-19) to też było 7 proc. Mamy wzrost sprzedaży w gastronomii i hotelarstwie, niesamowity wzrost rentowności – powiedział.

Na luce prawnej w ustawie tracą przede wszystkim mali przedsiębiorcy, którzy w największym stopniu mieli na zmianie prawa skorzystać.

– Mali przedsiębiorcy, którzy mieli na tej ustawie skorzystać, ubolewają nad tym, że „Żabki” i inne sklepy korzystają na luce w ustawie, a oni muszą sami stanąć za ladą. Tu chodzi o niesprawiedliwe podejście do sprawy, gdyż ta ustawa miała przede wszystkim pomóc mikroprzedsiębiorcom, polskim przedsiębiorcom, a dzisiaj „Żabka” jako kapitał międzynarodowy korzysta z tej luki – podkreślił Alfred Bujara.

– Nie chodzi nam o to, żeby zamknąć całkowicie „Żabki”, bo tam przedsiębiorca na własny rachunek będzie mógł stanąć za ladą i handlować w niedzielę, więc to nie jest tak, że „Solidarność” chce pozamykać sklepy na cztery spusty – dodał.

Całą rozmowę z Alfredem Bujarą z „Aktualności dnia” można odsłuchać [tutaj].

 

radiomaryja.pl

drukuj