[TYLKO U NAS] A. Bujan o Aferze GetBack: Walka osób pokrzywdzonych trwa. W tej chwili już półtora roku od momentu wybuchu afery

Walka osób pokrzywdzonych trwa. W tej chwili już półtora roku od momentu wybuchu afery. W środę odbyło się w tej sprawie spotkanie w prokuraturze regionalnej w Warszawie – powiedział Artiom Bujan, prezes Stowarzyszenia Poszkodowanych Obligatariuszy GetBack, w programie „Polski punkt widzenia” w TV Trwam.

Już od półtora roku trwa tak zwana Afera GetBack. Do tej pory poszkodowani nie odzyskali swoich pieniędzy, które zostały od nich wyłudzone.

– Walka o pokrzywdzonych trwa. W tej chwili już półtora roku od momentu wybuchu afery. W środę odbyło się w tej sprawie spotkanie w prokuraturze regionalnej w Warszawie. […] Szereg dowodów, które były wcześniej dostarczone do prokuratury wskazują na to, że został popełniony czyn z artykułu 270, czyli został w naszej ocenie sfałszowany ten formularz nabycia obligacji. On zbiegł się z artykułem 286, czyli wyłudzeniem środków finansowych czy wprowadzeniem w błąd – mówił gość TV Trwam.

Prezes Stowarzyszenia Poszkodowanych Obligatariuszy GetBack wskazał, że duża część osób nigdy nie podpisywała żadnej stosownej umowy z bankiem.

– Wiele osób nigdy nie podpisało żadnej umowy bądź formularza nabycia obligacji, a na wielu z nich dokonano wyłudzenia w placówkach Idea Banku, w momencie gdy zaufali jego pracownikom. Te osoby chciały w banku bezpiecznie lokować pieniądze, a w wyniku technik manipulacji i różnego rodzaju sztuczek te środki finansowe były od nich wyłudzane. Również prokuratura stwierdziła, że podejrzani sprzedawali klientom obligacje pod pozorem zawierania umów na lokaty bankowe nie informując ich o faktycznym charakterze transakcji  powiedział gość „Polskiego punktu widzenia”.

Artiom Bujan podkreślił, że działania pracowników banku były celowe.

– Człowiek myślał, że stoi za tym bank i to on gwarantuje. Pracownicy mówili nawet, że to pan Czarnecki gwarantuje. Były zresztą osoby starsze, które dzisiaj o tym zaświadczały, bo wcześniej to bankierzy mówili, że on jest majętnym człowiekiem, iż to jego bank i oni gwarantują. W rzeczywistości okazało się odwrotnie, bo jest strata, a środki nie są zwrócone osobom pokrzywdzonym. Pan Czarnecki na jednej z konferencji obiecał, że te środki finansowe wrócą. Osoby mają status pokrzywdzonych w postępowaniu, a wyłudzone środki finansowe do dzisiaj nie zostały zwrócone. W związku z tym, że nie zostały zwrócone, to my złożyliśmy wniosek o podjęcie czynności przez prokuraturę – podsumował Artiom Bujan.

radiomaryja.pl

drukuj