fot. PAP/Andrzej Grygiel

Trwa zbiórka podpisów „Odzyskajmy niedziele dla rodzin”

W całej Polsce zbierane są podpisy pod projektem ustawy ograniczającej handel w niedzielę. Akcja przebiega pod hasłem „Odzyskajmy niedziele dla rodzin”.

Zbiórkę prowadzą przedstawiciele NSZZ ,,Solidarność”.

– To jest  ograniczenie, a nie zakaz handlu – jak to często bywa teraz przenoszone przez różne media, że całkowicie chcemy zakazać handlu. Nie – mówi Jerzy Smoła, wiceszef małopolskiej ,,Solidarności”.

Ustawa zawiera szereg wyjątków. Zakaz dotyczy głównie sklepów wielkopowierzchniowych.

– Osiedlowe piekarnie, kioski z prasą, stacje benzynowe, sklepy na dworcach, w służbie zdrowia – są wyłączenia, o jakie nam chodziło, żeby całkowicie nie zamykać sklepów w niedzielę, tylko, żeby nasza społeczność mogła sobie  tych drobnych zakupów w tych sklepach dokonać i jest to też wsparcie handlu rodzinnego – podkreśla Adam Lach, wiceszef małopolskiej ,,Solidarności”.

Podobne rozwiązania obowiązują już w innych krajach.

– Jak się spojrzy na handel w krajach Europy Zachodniej, to tam już od dawna jest ograniczenie handlu w niedzielę i nikt się temu specjalnie nie dziwi. I myślę, że u nas to jest też taki proces ewolucyjny – zauważa Barbara Napieralska z wielkopolskiej „Solidarności”.

Niemal całkowity zakaz handlu w niedzielę i święta obowiązuje w Niemczech i Austrii. Częściowe restrykcje mają Belgia, Francja, Grecja, Holandia, Luksemburg i Węgry.

– Jak możemy zauważyć, spacerując po ulicach Wiednia czy Berlina, ma to bardzo dobry wpływ, jeżeli chodzi o kwestię lokalnych przedsiębiorców – mówi Jan Grabowski, ekonomista.

Pozytywnie na ograniczenie handlu patrzy także cześć właścicieli sklepów. Zamknięty sklep w niedzielę to wyższe obroty w piątek i w sobotę. O wolną niedzielę ,,Solidarność” walczy już od 2008 roku.

– My staraliśmy się o przyjęcie tego projektu od kilu dobrych lat. Do tej pory – za rządów PO-PSL – nie było woli politycznej – przypomina Adam Lach, wiceszef małopolskiej ,,Solidarności”.

W 2014 roku zebrano 114 tysięcy podpisów, ale projekt koalicja PO-PSL wrzuciła do kosza. Teraz wszystko wskazuje na to, że będzie inaczej.

– W parlamencie, dzięki PiS-owi, ale myślę, że też dzięki przedstawicielom kilku innych ugrupowań, w szczególności być może PSL-u czy klubu Kukiz’15, jest dobra atmosfera do tego, żeby dyskutować o ograniczeniu czy o zakazie handlu w niedzielę – mówi Bartłomiej Wróblewski, poseł PiS.

Obywatelski projekt ustawy ograniczający handel w niedzielę wspiera Konferencja Episkopatu Polski. 

Zbiórka podpisów potrwa do końca sierpnia. Aby ustawą zajął się Sejm, trzeba zebrać 100 tysięcy podpisów.


TV Trwam News/RIRM

drukuj