(fot. PAP)

Trwa walka o szkołę w Dąbkach

Zakończyła się bitwa na głodówkę; wojna jednak trwa dalejpowiedziała Agnieszka Czupajło jedna z uczestniczek głodówki w obronie zespołu Szkół nr 3 w Dąbkach. Wczoraj delegacja kobiet spotkała się z wojewodą zachodniopomorskim.

Rozmowy dotyczyły uchwały Rady Miasta likwidującej placówkę. Agnieszka Czupajło podkreśla, że choć na spotkaniu nie zapadły żadne decyzje, to wojewoda zapewnił, że będzie rozpatrywał uchwałę pod względem merytorycznym.

– Powiedział, że będzie bardzo wnikliwie rozpatrywał poprawność podjętych uchwał. Są rodzice, którzy nie zostali skutecznie powiadomieni więc teoretycznie szanse mamy bardzo duże. Wiemy, że pan wójt nie przesłał panu wojewodzie kompletu dokumentów. Termin podjęcia decyzji przez pana wojewodę upływa 10 maja. Jeżeli nie będzie tych dokumentów pan wojewoda będzie musiał podjąć decyzję na podstawie  informacji, które posiada – powiedziała Agnieszka Czupajło.

Kobiety mają nadzieję, że wojewoda uchyli uchwałę Rady Miasta. Już 1 maja szkołę publiczną ma przejąć stowarzyszenie Szansa z Wieżyczek, dlatego nie koniec działań obrońców szkoły. Protestujące zapowiadają podjecie kroków prawnych. Zamierzają złożyć do Regionalnej Izby Obrachunkowej i sądu dokumentację poświadczającą o nieprawidłowościach jakie miały wg protestujących dochodzić w urzędzie gminy.

– W grę wchodzą drastyczne środki. Jeżeli chodzi o ochronę dóbr osobistych jest art. 212 kodeksu karnego. Nasze życie zostało upublicznione nawet jeśli chodzi o rachunki bankowe. Pójdziemy z tym do sądu. Mamy podpisane pełnomocnictwa dla naszego przedstawiciela. Działamy dalej, mamy bardzo pracowity weekend majowy – dodała Agnieszka Czupajło.

Głodówka w obronie szkół w Dąbkach trwała od 5 do 26 kwietnia. Kobiety zdecydowały o zaprzestaniu głodówki, uznając, że ta forma nacisku nie działa na wójta. W zespole szkół w Dąbkach uczy się 236 dzieci. Wójt chce, żeby likwidowane placówki przejęło stowarzyszenie i prowadziło jako szkoły niepubliczne.

 

RIRM

        

drukuj