fot. PAP/EPA

Trwa strajk metra w Londynie

Od środowego popołudnia trwa strajk pracowników londyńskiego metra. Mieszkańcy miasta muszą korzystać z innych środków transportu. Normalny ruch zostanie przywrócony w piątek rano.

Londyńskie metro przewozi dziennie do 4 milionów pasażerów, więc wyłączenie jedenastu linii metra spowodowało chaos na ulicach miasta. W mediach społecznościowych mieszkańcy skarżą się m.in. na zatłoczone autobusy, korki oraz zbyt wąskie chodniki, żeby pomieścić wszystkich pieszych.

Według danych producenta nawigacji satelitarnej TomTom, w porannych godzinach szczytu na ulicach Londynu utworzyło się blisko 430 korków o łącznej długości 317 kilometrów. Jak podkreślono, sytuacja była jednak znacznie lepsza niż podczas strajku w ubiegłym miesiącu, kiedy utworzyło się aż 1445 korków o łącznej długości ponad 1100 kilometrów. Firma w swojej analizie wskazała, że wielu mieszkańców wyjechało na wakacje, co sprawiło, że uciążliwości są zdecydowanie mniejsze.

Aby ułatwić przemieszczanie się po ulicach miasta, władze Londynu uruchomiły ponad 250 dodatkowych połączeń autobusowych oraz skierowały na ulice tysiące rowerów miejskich. Bez zakłóceń funkcjonują promy rzeczne, tramwaje i dalekobieżne połączenia kolejowe.

Londyńskie metro ma obecnie ponad 400 kilometrów długości i obsługuje 270 stacji na 11 liniach. Otwarte w 1863 roku jest jedną z najstarszych i największych sieci transportu kolejowego na świecie. W godzinach szczytu na torach przebywa jednocześnie ponad 500 pociągów.

Związki zawodowe nie wykluczają kolejnych strajków w przyszłości. Protestując przeciwko warunkom pracy, zwracają uwagę na „brak równowagi między pracą a odpoczynkiem” po planowanym od połowy września tego roku wprowadzeniu całonocnego kursowania metra na wybranych trasach.

PAP/RIRM

drukuj