fot. PAP/EPA

Protesty w Rosji 

W Rosji od prawie miesiąca zwolennicy opozycji wyrażają sprzeciw wobec niedopuszczenia opozycyjnych kandydatów do wyborów lokalnych. Podczas sobotnich manifestacji apelowali też o uwolnienie osób zatrzymanych w ramach dochodzenia w sprawie masowych zamieszek.    

Ostatnie dwie demonstracje, podczas których doszło do zamieszek, odbyły się tylko w stolicy. Wówczas zatrzymano łącznie blisko dwa tysiące osób. W minioną sobotę protesty odbył się w pięciu rosyjskich miastach. Wszystkie pod hasłem „za wolność i sprawiedliwość”. Po raz kolejny z demonstrantami brutalnie rozprawiła się policja. Zatrzymano trzysta pięćdziesiąt dwie osoby.

Demonstranci domagają się dopuszczenia liderów swoich ugrupowań do lokalnych wyborów w Moskwie, które zaplanowano na 8 września.

– Zarówno w naszym kraju, jak i w naszym mieście, nie ma uczciwych wyborów. Nie ma niezależnego systemu sądowego, nie ma rządów prawa. To właśnie spowodowało ten protest – mówił Grigory Yavlinsky, uczestnik demonstracji.

Większość liderów opozycji cały czas przebywa w aresztach w związku z poprzednimi akcjami protestu. Dlatego tym razem manifestujący domagali się także uwolnienia zatrzymanych.

TV Trwam News/RIRM

drukuj