fot. Tomasz Strąg

Trwa atak lewicowo-liberalnych mediów wymierzony w ojca Tadeusza Rydzyka CSsR

Trwa kampania nienawiści wymierzona w ojca Tadeusza Rydzyka CSsR. Po kłamliwej publikacji Wirtualnej Polski, media w całej Polsce powielały nieprawdziwą narrację wiążącą założyciela i dyrektora Radia Maryja oraz toruńską geotermię z podwyżkami opłat za wodę i ścieki w Toruniu.

W miastach najczęściej osiedlami zarządzają wspólnoty lub administratorzy. To zarządcy przesyłają do mieszkańców comiesięczne rachunki.

– Opłaty zależne to jest fundusz remontowy, konserwacja i eksploatacja. To jest to, na co mamy wpływ – mówiła zastępca prezesa Spółdzielni Mieszkaniowej Na Skarpie w Toruniu, Ewa Kowalska.

W tej konkretnej spółdzielni opłaty zależne pozostają niezmienne od 2013 roku. Inne toruńskie spółdzielnie niektóre z opłat podnoszą, jak na przykład Młodzieżowa Spółdzielnia Mieszkaniowa.

 – Miały dotyczyć funduszu remontowego, remontów dźwigów, ponieważ ja korzystam z dźwigów osobowych, sprzątanie klatki schodowej i wdrożenie monitoringu spółdzielni – powiedziała Bogusława Żelazek, mieszkanka Torunia.

Ogromny wpływ na wzrost rachunków miały opłaty niezależne od spółdzielni. Przykładowo w Toruniu rządzącym przez Koalicję Obywatelską pod koniec ubiegłego roku wzrosła opłata za wywóz i utylizację odpadów. W listopadzie podniesiono podatek od budynków mieszkalnych i gruntów. Szacunkowo dla czteroosobowej rodziny, która posiada 50-cio metrowe mieszkanie, podwyżki przełożyły się na wzrost opłat niezależnych od spółdzielni o 25 złotych. Na tym nie koniec.

– W tym roku poszły w górę opłaty za wodę w naszym mieście – zaakcentował Adrian Mól, radny Torunia z PiS.

Do Wód Polskich wnioskowały o to Toruńskie Wodociągi zarządzane przez miasto. Dla kilkuosobowej rodziny to koszt rzędu kilkunastu-kilkudziesięciu złotych miesięcznie. To właśnie podniesienie tej opłaty stało się przyczyną ataku wymierzonego w toruńską geotermię.

„Kolejne podwyżki opłat na znanym osiedlu. Mieszkańcy mają dość” – takim tytułem opatrzony został artykuł Wirtualnej Polski.

Opisano w nim opłaty, z którymi toruńska geotermia, a tym bardziej ojciec Tadeusz Rydzyk, nie mają kompletnie nic wspólnego.

– Przypomnijmy naszym widzom, że geotermia odpowiada za ciepło, a już w drugim bodaj zdaniu tegoż artykułu czytamy, iż chodzi o podwyżkę za wodę i za ścieki – wskazał mec. Krzysztof Radomski, pełnomocnik Geotermia Toruń Sp. z o.o.

Artykuł powieliły media w całej Polsce. Tu odkłamać należy jeszcze jeden mit ukazujący się także w tych lokalnych mediach. Z ciepła dostarczanego przez toruńską geotermię, w dużym skrócie, korzystają za pośrednictwem PGE mieszkańcy toruńskiego Rubinkowa. Jednak Geotermia nie odpowiada za podwyżki, ceny reguluje prezes Urzędu Regulacji Energetyki.

– Najlepszym porównaniem będzie lewobrzeżna część naszego miasta, gdzie nie ma w ogóle podłączenia do elektrociepłowni toruńskiej i tam ceny również wzrastają – mówił radny Adrian Mól.

Zastępca prezesa spółdzielni Na Skarpie, Ewa Kowalska, wyjaśniła.

– Nie mamy w opłatach pozycji geotermia, my otrzymujemy cenę jednego gigadżula, która jest taka sama dla wszystkich spółdzielni i ta cena jest ustalona przez prezesa URE – powiedziała Ewa Kowalska.

Dlaczego więc pojawiają się sugestie, że tam, gdzie dociera ciepło z Geotermii jest drożej? To zwykłe kłamstwa i manipulacja, próba przekierowania złości mieszkańców Torunia na ojca Tadeusza Rydzyka CSsR.

– Taka jakaś nagonka na Ojca Tadeusza i wszystko robi Ojciec Tadeusz – zauważyła Wanda Jarosz, mieszkanka Torunia.

– Dla mnie jest to bardzo złośliwe działanie i przede wszystkim kłamliwa narracja – dodała Bogusława Żelazek, mieszkanka Torunia.

Narracja systematycznie powielana tylko po to, by utrwaliła się w pamięci mieszkańców Torunia. Do Wirtualnej Polski trafił już wniosek o publikację sprostowania.

TV Trwam News

drukuj