fot. Ewa Sądej/Nasz Dziennik

Szkoły nie chcą darmowych podręczników

Minister edukacji Joanna Kluzik-Rostkowska wystosowała list do dyrektorów szkół podstawowych i gimnazjów. Apeluje w nim, aby z początkiem nowego roku szkolnego uczniowie otrzymali darmowe książki. Szkoły jednak nie chcą darmowych podręczników. Większość dyrektorów placówek podkreśla, że nie spełniają podstawowych obiektywnych norm.

Poseł Lech Sprawka z sejmowej Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży, podkreśla, że darmowy podręcznik jest nieprzygotowany. To kolejna porażka systemu edukacji co negatywnie wpływa na jakość kształcenia.

– Fatalny poziom merytoryczny, metodyczny – stąd też bardzo duże niezadowolenie. Jest niewielka, minimalna kwota na zakup darmowych materiałów – tzw. ćwiczeniowych. Jeżeli jest to kwota 25 złotych, to co za taką kwotę można zakupić? Z drugiej strony jest warunek, że absolutnie nie można obciążyć rodziców zakupem podręczników – dodatkowych elementów. Musi to pokryć organ prowadzący. Jeśli organ prowadzący, czyli jednostka samorządu terytorialnego ma pieniądze, to można to załatwić, ale ile mamy samorządów, które fizycznie nie mają na to pieniędzy? – zwraca uwagę poseł Lech Sprawka.

1 września tego roku darmowe podręczniki otrzymają, oprócz uczniów klas I szkół podstawowych, także uczniowie klas II i IV szkół podstawowych oraz klas I gimnazjów.

RIRM

drukuj