Prezydent Karol Nawrocki podjął decyzję w sprawie trzech następnych ustaw – „Lex szarlatan” skierował do Trybunału Konstytucyjnego
Prezydent Karol Nawrocki podjął decyzję w sprawie trzech kolejnych ustaw – jedną podpisał, jedną zawetował, a jedną odesłał do Trybunału Konstytucyjnego. Zgłosił też własną propozycję, by zwalczać oszustów żerujących na ludzkim cierpieniu.
Prezydenckie weto dotyczy ustawy, która – według rządu – miała poprawić dostęp do autobusu dla mieszkańców wsi i małych miejscowości.
„Każdy mieszkaniec wsi oraz małych miast powinien wiedzieć, że od teraz to Prezydent Nawrocki jest odpowiedzialny za brak autobusu do szkoły, lekarza czy do pracy” – napisał na platformie X minister infrastruktury, Dariusz Klimczak.
Minister Klimczak przekonywał, że na rozwiązaniach skorzystałoby 10 mln Polaków. Karol Nawrocki postanowił wyjaśnić swoją decyzję. Jak argumentował, rządowe przepisy były tak skonstruowane, że nie gwarantowały przewoźnikom stabilności finansowej, co przełożyłoby się na brak inwestycji. Jak zauważył, jednocześnie zmianie systemu nie towarzyszą żadne dodatkowe środki.
– Przy rosnących kosztach może to oznaczać mniej połączeń zamiast większej liczby linii autobusów – mówił prezydent Karol Nawrocki.
Więcej emocji u premiera Donalda Tuska wywołała decyzja, by do Trybunału Konstytucyjnego skierować ustawę powszechnie nazywaną „lex szarlatan”.
„Trudno w to uwierzyć, ale prezydent Karol Nawrocki zablokował ustawę chroniącą pacjentów przed oszustami, wyłudzeniami i groźnymi niesprawdzonymi terapiami” – napisał Donald Tusk.
Prezydent, wyjaśniając, czym kierował się w swojej decyzji, zauważył, że problemem nie jest dla niego walka z oszustami. Poparł cel regulacji, ale za błędne uznał rozwiązania. Przepisy – jak tłumaczył – skonstruowano w taki sposób, że doprowadzą one do zamknięcia uczciwego biznesu, a jednocześnie mogą okazać się nieskuteczne w walce z tymi, którzy wykorzystują ludzkie dramaty.
– Do jednej grupy, tzw. szarlatanów, rząd zakwalifikował realnie zagrażających, szkodzących zdrowiu szaleńców oraz tysiące polskich firm i osób zajmujących się zielarstwem, zdrowym odżywianiem czy medycyną komplementarną – zaakcentował prezydent Karol Nawrocki.
Obawy prezydenta wzbudziło wzmocnienie pozycji urzędnika, który mógłby poprzez decyzję administracyjną decydować np. o wyłączeniu stron internetowych proponujących produkty zielarskie. Dopiero później sprawę miałby zbadać sąd, dlatego kontrolę sądową, w tym przypadku, prezydent określił jako fikcyjną.
– Przedsiębiorca może zbankrutować, zanim doczeka się sądu – spuentował prezydent RP.
Na tej podstawie szef Gabinetu Prezydenta RP, minister Paweł Szefernaker, zwracając się do premiera Tuska, zarzucił mu, że niszczy polski biznes.
„Chcieliście ustawą dać jednemu urzędnikowi możliwość zamykania stron internetowych i uderzania w małe polskie firmy” – zauważył Paweł Szefernaker, szef Gabinetu Prezydenta RP.
Prezydent, kierując ustawę nazywaną „lex szarlatan” do Trybunału Konstytucyjnego, jednocześnie zaproponował własne rozwiązanie. Szczegóły prezentował rzecznik głowy państwa, dr Rafał Leśkiewicz.
– Pan prezydent proponuje wprowadzenie nowego typu przestępstwa, nakłaniania do niebezpiecznych decyzji zdrowotnych – oznajmił dr Rafał Leśkiewicz.
Jeśli niebezpieczne decyzje zdrowotne zakończą się śmiercią chorego, szarlatanom może grozić nawet 15 lat więzienia.
– To przede wszystkim chirurgiczne, precyzyjne uderzenie we wszystkich oszustów, we wszystkich tych, którzy żerują na ludzkiej krzywdzie. Z drugiej strony to pełna ochrona przedsiębiorców – przedstawił rzecznik prezydenta RP.
Nie jest to ostatnie słowo prezydenta, ale pierwszy krok. Prace będą kontynuowane, a ich celem będzie zapewnienie pacjentom dostępu do rzetelnej informacji na temat leczenia – zapowiedział doradca głowy państwa, prof. Piotr Czauderna.
– Będziemy w tym zakresie pracowali zarówno ze środowiskami lekarskimi, Rzecznikiem Praw Pacjenta, czy Ministerstwem Zdrowia – mówił prof. Piotr Czauderna.
Pałac Prezydencki planuje poświęcić tej sprawie specjalną konferencję. Wetując jedną ustawę, a drugą odsyłając do Trybunału, prezydent przypomniał o wcześniej złożonych przez siebie inicjatywach. Nawiązał do okresu żniw.
– Moje ustawy leżą na polu sejmowym, a gospodarz Sejmu zaspał i nie chce zobaczyć tego, co mogłoby przynieść dobre plony polskim rodzinom i polskiemu państwu – podsumował prezydent Karol Nawrocki.
Blokowane w Sejmie są m.in. inicjatywa głowy państwa o obniżeniu rachunków za prąd oraz PIT zero dla rodzin z co najmniej dwójką dzieci.
TV Trwam News




