Chrońmy życie! Niebezpieczny precedens w stolicy
Niebezpieczny precedens w samym sercu stolicy, który uderza w ochronę życia i porządek prawny w Polsce. W Warszawie powstał pierwszy „abortomat” – urządzenie przypominające paczkomat, z którego po wpisaniu kodu PIN odbiera się tabletki służące do wywołania tzw. aborcji farmakologicznej.
Od ponad półtora roku tuż obok Sejmu w Warszawie działa lokal, w którym wbrew polskiemu prawu świadczona jest pomoc w zabijaniu nienarodzonych dzieci. Aborcjonistki udostępniają kobietom tabletki wczesnoporonne. W Polsce jest to nielegalne. Dlatego, aby obejść prawo ogłosiły uruchomienie „abortomatu”.
Urządzenie działa jak klasyczny paczkomat. Po kontakcie online i otrzymaniu kodu otwiera się skrytka z kopertą zawierającą preparaty wczesnoporonne. Cały proceder odbywa się bez udziału lekarza i poza systemem opieki zdrowotnej. W Polsce te medykamenty nie są dostępne nawet w aptekach – wskazuje mgr farmacji Renata Bobrowska.
– W związku z tym nie ma nad nimi żadnej kontroli. Nie ma możliwości notowania skutków ubocznych, jak również fałszerstw tych specyfików, bo naprawdę nie wiemy, co tam może być – zaznaczyła Renata Bobrowska.
Udostępniane substancje zabijają nienarodzone dziecko oraz zagrażają zdrowiu i życiu kobiety – przypomina lekarz Edyta Majcher.
– Spotykam się z przypadkami, kiedy zgłaszają się kobiety, które zażywały leki poronne i z tego tytułu mają mnóstwo komplikacji w postaci krwotoków, stanów zapalnych, ciąży pozamacicznej – mówiła.
Zbijanie nienarodzonych dzieci oraz pomoc w tym są w Polsce nielegalne. Tylko w dwóch przypadkach prawo dopuszcza tzw. aborcję. W sytuacji zagrożenia życia lub zdrowia kobiety oraz gdy ciąża jest wynikiem czynu zabronionego. Aborcjonistki mogą jednak liczyć na parasol ochronny ze strony obecnego rządu.
Już samo przekazanie kodu do aborcjomatu należy traktować jako pomoc w zabiciu nienarodzonego dziecka, co jest poważnym przestępstwem. Prokuratorzy mają jednak zakaz ścigania takich przestępstw. Z kolei szpitale są karane za odmowę wykonywania tzw. aborcji. Do zabicia nienarodzonego dziecka w publicznych placówka wystarczy obecnie jedno, nieweryfikowane zaświadczenie od psychiatry – przypomina mecenas Magdalena Majkowska z Instytutu Ordo Iuris.
– Problem, jeżeli chodzi o to, że aborcjoniści obecnie są tak bezczelni w Polsce, jest spowodowany brakiem adekwatnej reakcji ze strony organów ścigania. Często odmawiają wszczynania albo umarzają takie postępowanie, dając niejako ciche przyzwolenie na działalność nielegalną – podkreśliła mec. Magdalena Majkowska.
Akcję aborcjonistek czynnie wspierają politycy koalicji rządowej. Wicemarszałek Senatu z Lewicy Magdalena Biejat pochwaliła się, że z własnych pieniędzy sfinansowała zabijanie nienarodzonych dzieci. Pod płaszczykiem pięknych haseł o wolności i prawach kobiet w rzeczywistości politycy promują rozwiązania, które są ich zaprzeczeniem – wskazuje dr Magdalena Korzekwa–Kaliszuk z Fundacji Proelio.
– Pokazywanie aborcji jako czegoś radosnego, czegoś, co należy świętować, jest dodatkowym, smutnym przejawem tego, jak ta kultura aborcyjna działa. Nie patrzy się na cierpienie, na śmierć dziecka, nie patrzy się na matkę, która jest drugą ofiarą aborcji, tylko właśnie na dziwne korzyści aborcyjnych lobbystów – tłumaczyła Magdalena Korzekwa-Kaliszuk.
W całej Polsce prężnie działają organizacje pozarządowe i kościelne, które bezinteresownie pomagają kobietom w ciąży, które są w trudnej sytuacji.
TV Trwam News



