fot. PAP/EPA

Szef MSZ z wizytą w Berlinie

Szefowie Ministerstwa Spraw Zagranicznych Polski i Niemiec zadeklarowali w Berlinie gotowość do kontynuowania bliskich i przyjacielskich relacji między obu krajami.

Wczorajsze rozmowy Witolda Waszczykowskiego i Franka-Waltera Steinmeiera dotyczyły m.in. sytuacji na Ukrainie i kryzysu migracyjnego.

Szef niemieckiej dyplomacji zadeklarował gotowość do bliskiej współpracy z rządem Beaty Szydło. Różnice zdań pojawiają się w kwestii rozdziału imigrantów oraz stosunków z Rosją. Berlin domaga się wprowadzenia w UE stałego systemu rozdziału imigrantów, Polska jest temu przeciwna.

Minister Witold Waszczykowski zaznaczył, że Polska jest obecnie „krajem frontowym UE i NATO”. Ważne jest to, co nastąpi, gdy zakończy się porozumienie mińskie.   Steinmeier podkreślił, że polsko-niemieckie partnerstwo jest „kluczem do porozumienia w Europie”.

Relacje polsko-niemieckie powinny być dobre pomimo kwestii spornych – mówi europoseł Karol Karski, były wiceszef Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

– Powinniśmy działać wspólnie, m.in. takim celem jest rozwiązanie konfliktu na Ukrainie. Zarówno Polska, jak i Niemcy są w wysokim stopniu zainteresowane tym, aby w stosunku do Ukrainy został wypracowany trwały proces pokojowy, aby zakończyła się rosyjska agresja. Oczywiście nie ma co zamykać oczu na problem uchodźców. Niemcy narobiły i sobie, i Europie olbrzymiego kłopotu sprowadzając – w sposób niekontrolowany – duże grupy imigrantów z południowej części basenu Morza Śródziemnego. W sposób oczywisty nie powinno to rzutować na pozostałe państwa członkowskie UE. Każdy powinien płacić za swoją „niefrasobliwość” – zwrócił uwagę prof. Karol Karski.

Obaj politycy wspomnieli o 25. rocznicy traktatu między Polską i Niemcami o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy, która będzie uroczyście obchodzona w przyszłym roku.

RIRM

drukuj