Szef MON: Musimy obronić Polskę przed imperium zła, które się odradza
Musimy obronić Polskę przed imperium zła, które się odradza – apelował w niedzielę przy grobie Wincentego Witosa w Wierzchosławicach wicepremier, szef MON, Władysław Kosiniak-Kamysz. Jak wskazał, największe zagrożenia to m.in. wojna hybrydowa na granicy i w cyberprzestrzeni oraz akty sabotażu.
W podtarnowskich Wierzchosławicach w niedzielę odbyły się Zaduszki Witosowe – doroczne spotkanie ludowców z całego kraju. Przybyli oni do rodzinnej miejscowości i grobu wybitnego działacza chłopskiego i premiera II Rzeczypospolitej – Wincentego Witosa.
„Musimy dziś obronić Polskę przed imperium zła, które się odradza” – zaapelował Kosiniak-Kamysz podczas przemówienia.
Minister obrony narodowej wskazał na największe zagrożenia dla Polski, tj. wojnę hybrydową na granicy, wojnę w cyberprzestrzeni i akty sabotażu, które mają „zburzyć jedność narodową”.
„Żeby zanieść kolejnym pokoleniom naszych dzieci naszą ojczyznę, musimy ją obronić, tak jak on (Wincenty Witos – PAP) obronił ją przed bolszewikami” – dodał.
Musimy dziś obronić Polskę przed siłami zła. Przed siłami, które atakują na polską granice, dokonują sabotażu i podpaleń, chcą zburzyć jedność narodową i atakują w cyberprzestrzeni. Musimy obronić Polskę przed imperium zła.
@KosiniakKamysz
Wierzchosławice pic.twitter.com/UtU7Rn6m59— PSL (@nowePSL) October 27, 2024
Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił, że największą siłą Polski jest jej zjednoczenie.
„Ziszczają się marzenia o transformacji armii, o sile w sojuszach, ale nie ziściło się nasze marzenie i pragnienie o zjednoczeniu, o wspólnocie, i to jest nasze zadanie numer jeden: żeby Polska była wielka, musi być w sprawach fundamentalnych zjednoczona” – powiedział.
Wicepremier wskazał, że fundamentalne kwestie to racja stanu, bezpieczeństwo państwa polskiego i pomyślność obywateli.
„To są te działania, które chronią naszą ojczyznę, chronią granice, ale też powodują, że czujemy się w Polsce bezpiecznie i do tego zapraszam i wzywam” – wskazał.
„To jest przesłanie numer jeden Witosa o miłości do ziemi ojczyzny” – powiedział.
Władysław Kosiniak-Kamysz przywołując postać Witosa apelował: „Dzisiaj trzeba wrócić do miłości do ziemi rodzinnej”. Według niego, aby przeciwdziałać kryzysowi demograficznemu w Polsce, trzeba stworzyć i wdrożyć zachęty do powrotu do kraju osób, które z niego wyemigrowały w ostatnich latach, a także programu repatriacji potomków Polaków ze Wschodu.
„Repatriacja i reemigracja jest wielkim wyzwaniem dla państwa polskiego” – podkreślił.
💬 Polska wymiera. Ojcowizna potrzebuje młodych ludzi. Jeśli nas tu nie będzie, naszych myśli i tradycji, to nie będzie Polski. Ona potrzebuje tych, którzy wyjechali, by wrócili do Polski. Dlatego repatriacja i remigracja jest konieczna.
🍀@KosiniakKamysz
📍Wierzchosławice pic.twitter.com/7SAs4N4joX— 🍀 PSL (@nowePSL) October 27, 2024
Prezes ludowców mówił także o niezbędnym wsparciu dla rolnictwa, które zapewnia Polsce bezpieczeństwo żywnościowe.
„Potrzebujemy młodych ludzi na polskiej wsi, potrzebujemy uprawy ziemi, a nie odłogowania i ugorowania, potrzebujemy opłacalności w rolnictwie, potrzebujemy i hodowli, i uprawy” – mówił.
Jego zdaniem polska wieś musi być miejscem gospodarowania i przedsiębiorczości.
„To jest prawdziwie żyjący organizm. Stoimy na straży zachowania rolnego, gospodarczego i przedsiębiorczego obrazu polskiej wsi” – wskazał.
Szef MON podczas uroczystości na cmentarzu w Wierzchosławicach zapowiedział, że podejmie działania mające na celu upamiętnienie gen. Tadeusza Jordana-Rozwadowskiego w 106. rocznicę powołania go na pierwszego szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego w 1918 roku.
„Jutro w naszym wspólnym imieniu wystąpię do prezydenta Rzeczpospolitej Andrzeja Dudy o nadanie Orderu Orła Białego dla generała Tadeusza Jordana-Rozwadowskiego (…) – generała bez pomników, generała z wątłą jeszcze pamięcią w narodzie, generała bohatera, który Polskę razem z Witosem i innymi, niezależnie od opcji politycznej, niósł do wolności i patriotyzmu” – powiedział minister obrony narodowej.
Dodał, że wspólnie z Instytutem Pamięci Narodowej podjęte zostaną także działania mające na celu ustalenie miejsca pochówku generała, sprowadzenia jego szczątków i godnego ich pochowania.
Zgodnie z ostatnią wolą generała, został on pochowany w 1928 r. wśród swoich żołnierzy na Cmentarzu Obrońców Lwowa. W czasach sowieckich jego szczątki prawdopodobnie potajemnie wydobyto i ukryto.
W niedzielnych uroczystościach w Wierzchosławicach uczestniczyli potomkowie Wincentego Witosa, członkowie rządu, parlamentarzyści, samorządowcy i działacze PSL z całej Polski. Tegoroczne Zaduszki Witosowe zaczęły się od Mszy św. w kościele parafialnym, po której pochód przeszedł na tamtejszy cmentarz, gdzie złożono kwiaty na grobie Wincentego Witosa i Stanisława Mierzwy.
Zaduszki Witosowe są organizowane w Wierzchosławicach – rodzinnej wsi przywódcy ruchu ludowego i trzykrotnego premiera II Rzeczypospolitej – od początku lat 60-tych ubiegłego wieku. Początkowo spotkania odbywały się w wąskim gronie. Z roku na rok rozszerzało się ono o kolejne poczty sztandarowe i delegacje organizacji ludowych z Małopolski, a z czasem z dalszych regionów kraju.
Wincenty Witos urodził się 21 stycznia 1874 r. we wsi Wierzchosławice w pow. tarnowskim. Pochodził z biednej rodziny chłopskiej, posiadającej dwumorgowe gospodarstwo. Był politykiem – jednym z przywódców Centrolewu, działaczem ruchu ludowego, trzykrotnym premierem. W Stronnictwie Ludowym działał od 1895 roku. Po aresztowaniu przez władze sanacyjne, osadzony był w twierdzy brzeskiej. W czasie II wojny światowej był internowany przez Niemców, odrzucił propozycję utworzenia rządu kolaboracyjnego. W 1945 r. został prezesem nowo powołanego Polskiego Stronnictwa Ludowego. Zmarł 31 października 1945 r. w Krakowie. Spoczął w rodzinnej wsi; w uroczystościach pogrzebowych, trwających od 2 do 6 listopada, uczestniczyły tłumy.
PAP



