PSL i Porozumienie ze wspólnymi listami?
W sobotę Jarosław Gowin złożył rezygnację z funkcji prezesa Porozumienia. Do jego odejścia odniósł się na antenie jednej ze stacji radiowych szef PSL, Władysław Kosiniak-Kamysz. Jak ocenił, bez Gowina na czele łatwiej będzie się współpracowało z Porozumieniem.
Tak z członkami swojej partii żegnał się Jarosław Gowin:
– Naprawdę wielki zaszczyt być prezesem wspólnoty składającej się z ludzi takich jak wy. Nadchodzi czas zmian. Czas na nowe spojrzenie. Nowe inspiracje. Nowe przywództwo – ogłosił.
Gowin co prawda z polityki nie odchodzi, ale oddał stery władzy w partii Magdalenie Sroce.
– Z takimi jak wy można zdobywać góry i my to wspólnie uczynimy. Odsuniemy PiS od władzy. Będziemy częścią przyszłej centroprawicy. Jestem przekonana, że ona powstanie. Jestem przekonana, że Porozumienie ma bardzo wiele do zaoferowania – mówiła.
Teraz Porozumienie będzie musiało szukać partii, z którą wystartuje w wyborach parlamentarnych. Sondaże jednoznacznie pokazują, że samodzielnie partia nie dostanie się do Sejmu. Pomocną dłoń mogą wyciągnąć Ludowcy, którzy w sondażach balansują na krawędzi osiągnięcia progu wyborczego.
– Odbiór Jarosława Gowina jest chyba znany i on nie jest odbiorem pozytywnym. Rozmawialiśmy też na ten temat i na pewno przekazywałem zawsze to, co mi ludzie mówili. Odbiór ze strony PiS i opozycji był słaby – ocenił Władysław Kosiniak-Kamysz.
Wśród potencjalnych koalicjantów PSL-u i Porozumienia wymieniana jest również AgroUnia. Inny obóz opozycyjny chce stworzyć Platforma Obywatelska, która, obok Nowoczesnej, będzie szukała dialogu także z Lewicą.
TV Trwam News




