
Rumunia poligonem doświadczalnym
Po wyeliminowaniu Calina Georgescu swoją kandydaturę przed wyborami w Rumunii zgłosił George Simion. Jego partia jest częścią Europejskich Konserwatystów i Reformatorów. W Bukareszcie poparcia kandydatowi udzielił Mateusz Morawiecki. W odpowiedzi premier Donald Tusk miota zarzutami o prorosyjskość. Wcześniej nie reagował, gdy realizowany był tzw. wariant rumuński. I wydaje się, że nieprzypadkowo, bo to jego formacja osłabia opozycję odbierając jej finansowanie w trwającej kampanii prezydenckiej.











