fot. PAP/Leszek Szymański

R. Tekieli: Nie można bawić się dziś w europejskie wojsko, w militarne fikcje. Bliskie relacje z USA to dla nas opcja najlepsza z możliwych. I geopolitycznie, i cywilizacyjnie

Bez USA w rozgrywce z Moskwą Europa realnie nic nie może. Jak polski premier może zaryzykować interesy Polski, wdając się wraz ze swym ministrem spraw zagranicznych w zaczepki pod adresem realnego gracza, Donalda Trumpa i członków jego gabinetu? Niemcy wywierają presję, by Polska odrzuciła opcję atlantycką. Nie można bawić się dziś w europejskie wojsko, w militarne fikcje. Wariant atlantycki, bliskie relacje z USA to dla nas opcja najlepsza z możliwych. I geopolitycznie, i cywilizacyjnie – akcentował red. Robert Tekieli w felietonie „Myśląc Ojczyzna” na antenie Radia Maryja.

Red. Robert Tekieli zwrócił uwagę, że czasy są niespokojne. Wiedzą to ojcowie rodzin i ojcowie narodów. Gorzej, gdy rodziny nie mają ojców rodzin, a narody mężów staną – dodał.

– Znam ludzi przerażonych wizją powrotu firmy Volkswagen do produkcji czołgów. Światowa polityka przyspieszyła. Nic nie jest pewne. Mamy coraz głębszy międzynarodowy kryzys. Wojnę u naszych granic. Pogarszającą się strategiczną pozycję Ukrainy. A ludzie podzielili się na wrogów i wyznawców prezydenta Trumpa. Jedni szczerze go nienawidzą. Inni żywią wielką nadzieję, widząc w nim globalnego machera. Pewne jest, że Donald Trump nadał nową dynamikę stosunkom międzynarodowym. A na nowe czasy warto patrzeć chłodnym okiem. Nie oddając się nienawiści, ani nie składając aktów wiary. Osobiście uspokaja mnie wiedza, że żeby Trump zarobił swoje miliony w nowojorskiej deweloperce, musiał wygrać z mafią. KGB to tylko jeden szczebel wyżej. Pewne jest też, że Donald Trump jako jedyny na świecie polityk ma – próbuje mieć – pomysł na zakończenie lub zamrożenie konfliktu za naszą wschodnią granicą – powiedział felietonista.

Ocenił, że prezydent USA nie kieruje się poczuciem odpowiedzialności za globalną stabilność i pokój, ale za interesy Stanów Zjednoczonych. Zaznaczył, że Europa nie ma wystarczającego potencjału, by samodzielnie wesprzeć Kijów w osiągnięciu zwycięstwa.

– Bez USA w rozgrywce z Moskwą Europa realnie nic nie może. Jak polski premier może zaryzykować interesy Polski, wdając się wraz ze swym ministrem spraw zagranicznych w zaczepki pod adresem realnego gracza, Donalda Trumpa i członków jego gabinetu? Niemcy wywierają presję, by Polska odrzuciła opcję atlantycką (…). Nie można bawić się dziś w europejskie wojsko, w militarne fikcje. Wariant atlantycki, bliskie relacje z USA to dla nas opcja najlepsza z możliwych. I geopolitycznie, i cywilizacyjnie – mówił Robert Tekieli.

Nie zapominajmy, że Zachód pogrążony jest w cywilizacyjnym kryzysie – kontynuował.

– Dziś prawa Ameryka pyta Europę: wartością jest życie czy wybór? Kto ma decydować, ilu letniego człowieka można uśpić, gdy się przewróci na ulicy? 75-letniego? 80-letniego? Ilu tygodniowe dziecko pod sercem matki można zamordować? Czy jesteśmy za życiem czy za śmiercią? Amerykańscy patrioci pytają. Jesteśmy w tym wszystkim jeszcze razem? Jesteśmy aliantami? Tworzymy jeszcze jedną i tę samą cywilizację? Europa zostanie zniszczona, jeśli się nie nawróci. I nie będzie to żadna Boża kara, a konsekwencja sumy grzechów wszystkich mieszkających w niej ludzi. Tak się dzieje, kiedy grzech przekracza miarę (…). W Europie grzech nakazany przez prawo wpisany jest do ustawy zasadniczej, aborcja wpisana we Francji do konstytucji, miliony aborcji w Europie i zmuszanie biedniejszych krajów na całym świecie do wprowadzenia morderczego prawa finansowym szantażem, usypianie zbędnych ekonomicznie staruszków, okaleczone pokolenie, amputacje zdrowych części ciała u dzieci, ciało i krew składane na ołtarzu buntu przeciwko życiu i Bogu. Dziś w Europie grzech przebrał miarę. Rewolucyjny barbarzyński liberalizm triumfuje. Ameryka walczy z własnym wewnętrznym wrogiem, z nowym pogaństwem, aksamitnym totalitaryzmem, tęczową i zieloną rewolucją. Dla Polski wybór jest oczywisty – podkreślił Robert Tekieli.

Cały felieton można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj