fot. twitter.com

Gazociąg Nord Stream 2 będzie podlegał prawu UE

Operator gazociągu Nord Stream 2 nie uzyskał zgody na wyłączenie magistrali spod unijnej dyrektywy gazowej. Odmownie na wniosek spółki odpowiedziała Niemiecka Federalna Agencja ds. Sieci Przesyłowych. Decyzja dotyczy tej części gazociągu, która przebiega przez wody terytorialne Niemiec.

Agencja Federalna wyjaśniła, że warunkiem wyłączenia projektu spod dyrektywy UE było zrealizowanie go do 23 maja ubiegłego roku, co nie nastąpiło w przypadku Nord Stream 2.

Operator gazociągu złożył wniosek 10 stycznia bieżącego roku. Komisja Europejska wówczas zapowiedziała, że będzie pilnować, by dyrektywa gazowa była realizowana.

Odmowa niemieckiego urzędu ws. wniosku świadczy o sukcesie polskich władz w kwestii bezpieczeństwa energetycznego oraz wolnego rynku gazu w Europie – powiedział wiceminister aktywów państwowych Maciej Małecki.

– To zdecydowana postawa Polski i konsekwentne stawianie przez polski rząd na arenie międzynarodowej zagrożenia, jakie niesie uprzywilejowanie gazociągu Nord Stream 2, doprowadziło do tego, że Rosjanie muszą dzisiaj stosować się do regulacji unijnych. Rosja próbowała wyłączyć się od obowiązujących przepisów, do których muszą stosować się wszyscy gracze na rynku gazu w Europie. Warto podkreślić, że w tym zabiegach o nienależne przywileje Gazprom był wspierany przez wielu polityków zachodniej Europy. Polska dyplomacja pokazała, że konsekwencją i walką o europejską solidarność energetyczną można uzyskać wiele – podkreślił Maciej Małecki.

Znowelizowana w ubiegłym roku dyrektywa UE zakłada, że operator gazociągu musi być niezależny od dostawcy gazu. Zmiana obejmuje też firmy spoza Wspólnoty, czyli m.in. rosyjski Gazprom i operatora gazociągu Nord Stream 2 z Rosji do Niemiec przez Morze Bałtyckie.

RIRM

drukuj