Strażacy przestrzegają przed wypalaniem traw
Tylko w miniony weekend na Podkarpaciu miało miejsce 215 pożarów traw na łąkach, polach i nieużytkach. To właśnie w marcu strażacy odnotowują zazwyczaj najwięcej interwencji.
Rzecznik prasowy Podkarpackiego Komendanta Wojewódzkiego PSP, starszy brygadier Marcin Betleja, przestrzega przed konsekwencjami wypalania traw.
– Podpalanie traw jest zabronione. Są to pożary bardzo niebezpieczne, rozprzestrzeniające się dosłownie z prędkością wiatru. Tego typu pożary zagrażają życiu, zdrowiu, stwarzają zagrożenie dla lokalnego ekosystemu, niszczą środowisko, dewastują ziemię. Za podpalanie traw grożą kary: grzywny, aresztu, nawet więzienia. Rolnikom, którzy stosują ten proceder, odbierane są unijne dopłaty do areałów – mówił st. bryg. Marcin Betleja.
🚨 Ponad 1400 pożarów traw w kończący się weekend (14–15 marca). Strażacy #PSP i #OSP interweniowali w całej Polsce przy pożarach traw, łąk, nieużytków i lasów.
❗Wypalanie traw jest nielegalne i bardzo niebezpieczne.
⛔️ #StopPożaromTraw@MSWiA_GOV_PL pic.twitter.com/8tAsbidw5O— Państwowa Straż Pożarna (@KGPSP) March 15, 2026
W ubiegłym roku doszło do ok. 35 tys. pożarów wywołanych przez wypalanie traw. W ich wyniku zginęło 7 osób, a 86 zostało rannych.
RIRM



