fot. twitter.com/marekgrobarczyk

Strategiczny projekt budowy terminala w Świnoujściu wygaszony

Rząd Donalda Tuska wygasza projekt budowy terminala kontenerowego w Świnoujściu – inwestycji uznawanej za strategiczną dla polskiej gospodarki. Zgodnie z umową podpisaną w 2023 r., przedsięwzięcie miało być realizowane przez konsorcjum belgijsko-katarskie. Dokument ten jednak przestał obowiązywać.

Rząd wygasza strategiczny projekt budowy terminala kontenerowego w Świnoujściu. Inwestycja miała być realizowana przez konsorcjum belgijsko-katarskie, jednak gwarantująca to umowa z 2023 r. przestała obowiązywać.

Ministerstwo Infrastruktury poinformowało, że planuje nową koncepcję inwestycji, która ma być w całości realizowana przez polskie podmioty. Eksperci alarmują jednak, że proces uzyskania pozwoleń może znacznie opóźnić rozpoczęcie budowy.

Były minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej, poseł Marek Gróbarczyk z Prawa i Sprawiedliwości ocenia, że każdy rok zwłoki to miliardy złotych strat i tysiące utraconych miejsc pracy.

– To jest działanie (…) ustalone przez Berlin i nakazane Donaldowi Tuskowi. Mówiliśmy już o tym wielokrotnie, że on nie wybuduje terminala kontenerowego, ponieważ to będzie szkodziło konkurencyjności Niemiec. To nie jest polski premier, on zajmuje się kwestiami hamowania polskiej gospodarki. W związku z tym ogłoszono projekt, który jest całkowicie niemożliwy do wykonania. W ten sposób zablokowano już gotową umowę. Przylądek Pomerania, o którym mówią dzisiaj, stał się „przylądkiem strachu” dla Pomorza Zachodniego, bo tam żaden terminal zbudowany nie będzie – zaznaczył polityk.

Poseł Marek Gróbarczyk zauważył, że polskie porty generują rocznie około 56 mld zł wpływów, a terminal w Świnoujściu mógłby przynosić nawet 10 mld złotych.

W jego ocenie zaniechanie inwestycji spowoduje, że zyski z obsługi ruchu kontenerowego trafią do portów w Niemczech.

RIRM

drukuj