fot. PAP/EPA

Starcia w centrum Kijowa

Kilkanaście osób, w tym dziennikarze i były szef MSW Ukrainy, a obecnie jeden z liderów opozycji Jurij Łucenko, zostało rannych podczas starć między milicją a opozycją, do których doszło w nocy z piątku na sobotę przed jednym z sądów rejonowych w Kijowie, gdzie ogłoszono wcześniej wyrok dla „terrorystów”, planujących wysadzenie pomnika Lenina.

Wyrok wywołał oburzenie zgromadzonych przed sądem przeciwników władz, którzy zablokowali samochód milicyjny odwożący skazanych do aresztu. Przed sądem powstała barykada, a protestujący zablokowali wejścia do jego siedziby. Do potyczek doszło, gdy na miejsce przybyły milicyjne oddziały specjalne Berkut.

Świadkowie twierdzą, że milicjanci bili zebranych pałkami nie zważając na to, że były wśród nich kobiety, oraz chronieni immunitetem deputowani parlamentu.

Obecna na miejscu małżonka Jurija Łucenki, Iryna, posłanka opozycyjnej partii Batkiwszczyna poinformowała, że jej mąż stanął między funkcjonariuszami Berkuta i ludźmi, by zapobiec rozlewowi krwi.W odpowiedzi berkutowcy zaczęli bić go po głowie. – Polała się krew. Rozbili mu okulary, upadł i stracił świadomość i dopiero wtedy przestali go bić! – relacjonowała dziennikarzom.

PAP/RIRM

drukuj