fot. wikipedia

Sprawa realizacji programu Mobilny Kraków wciąż niewyjaśniona

Nadal nie wyjaśniono nieprawidłowości, do których mogło dojść podczas realizacji programu Mobilny Kraków. Choć powołano specjalną komisję, radni Platformy Obywatelskiej oraz klubu Przyjazny Kraków utrudniają zakończenie prac.

W środę tuż po północy radni Platformy i prezydenckiego klubu Przyjazny Kraków odrzucili uchwałę, która miała dać komisji więcej czasu na przedstawienie raportu końcowego dotyczącego nieprawidłowości przy realizacji programu Mobilny Kraków. Mieszkańcy nie kryją oburzenia.

– To jest próba, a właściwie nie próba, a realizacja kneblowania głosów mieszkańców tego miasta – wskazał Piotr Zajęcki z komitetu Nic O Nas Bez Nas.

Raport końcowy komisji musi zostać przedstawiony do 30 czerwca, a dotrzymanie tego terminu jest niemożliwe.

– Chcą się nazwać „koalicją obywatelską”, a tak naprawdę jest to „koalicja strachu” – strachu przed prawdą i strachu przed konsekwencjami – zwrócił uwagę Marek Gilarski z komitetu Nic O Nas Bez Nas.

Zarówno konsekwencjami natury politycznej, jak i prawnej.

– Komisja pracuje nad nieprawidłowościami w zakresie zrealizowania przede wszystkim tego sławetnego przetargu na Mobilny Kraków, gdzie miasto wydało 6 mln zł, planując wcześniej 4 mln zł, gdzie widzimy ewidentnie, że ten projekt nie został przygotowany – mówił Włodzimierz Pietrus, radny PiS z Krakowa.

Dlatego radni Prawa i Sprawiedliwości chcą wydłużyć termin do połowy października.

– Zależy to wszystko na razie niestety od większości, bo trzeba mieć 22 głosy, żeby wprowadzić coś pod obrady sesji Rady Miasta Krakowa – dodał Włodzimierz Pietrus.

A większość w Krakowie ma koalicja. Radni PiS deklarują jednak dalsze prace nad raportem.

TV Trwam News/RIRM

drukuj