PAP/Wojciech Olkuśnik

Spotkanie M. Morawiecki – A. Merkel

Podczas wizyty w Polsce Angela Merkel, kanclerz Niemiec, spotkała się z premierem Mateuszem Morawieckim. Rozmowy dotyczyły m.in. sytuacji na polsko-białoruskiej granicy oraz gazociągu Nord Stream 2.

To ostatnie dni Angeli Merkel w wielkiej polityce. Za dwa tygodnie w Niemczech odbędą się wybory i po nich Merkel przestanie być kanclerzem.

– Tak naprawdę polskie członkostwo w UE niemal w całości obejmują rządy kanclerz Merkel – przypomniał politolog dr Marcin Kędzierski.

Relacje Polski z Niemcami w ostatnich latach przeżywały widoczny kryzys. Różnice zdań były wyraźne. Jeszcze niedawno dotyczyły polityki migracyjnej. Obecnie koncentrują się na Nord Stream 2, praworządności i unijnej polityce klimatycznej. Berlin w obliczu prowokacji reżimu Łukaszenki, dziś nie zamierza podkręcać emocji, które wstrząsnęły Unią w roku 2015. Kiedy kryzys migracyjny podzielił kraje członkowskie.

– Mamy pełne wsparcie Komisji Europejskiej, także rządu niemieckiego, aby bronić Europy przed nielegalną imigracją, przed ruchami, które nie zależą od nas – wskazał Mateusz Morawiecki, premier RP.

Angela Merkel, podobnie jak premier Mateusz Morawiecki, mówiła, że migranci, którzy znajdują się za wschodnią granicą, są wykorzystywani do ataków hybrydowych. Dokładnie tych samych słów kanclerz miała użyć w rozmowie z prezydentem Rosji Władimirem Putinem.

– Trzeba uświadomić Białorusi, że są to osoby, które wymagają pomocy, wymagają ochrony. To są osoby, które są wykorzystywane jako środek nacisku. Uważam, że takie ataki hybrydowe są nie do zaakceptowania – powiedziała Angela Merkel, kanclerz Niemiec.

Premier Mateusz Morawiecki podkreślał, że w przypadku migracji doszło do dużego zbliżenia Warszawy z Berlinem. Sporny pozostaje temat Nord Stream 2. Gazociąg ma być niebawem uruchomiony, co jest ciosem w bezpieczeństwo Ukrainy i Polski.

Premier Ukrainy – właśnie niemiecko-rosyjski gazociąg – nazwał atakiem hybrydowym. Polski premier wskazał, jak szkodliwy może być Nord Stream 2 dla relacji w regionie.

– Pogorszenie sytuacji geopolitycznej w regionie, czyli w tej części świata, między Polską, Ukrainą, Rosją i Białorusią może zajść na skutek wykorzystywania tego gazociągu północnego – akcentował Mateusz Morawiecki.

Angela Merkel mówiła, że Niemcy będą dążyły do tego, by Rosja dalej transportowała gaz przez terytorium Ukrainy. Kijów pozostanie jednak na łasce i niełasce Kremla.

– Będziemy się angażowali na rzecz tego, żeby uzyskać zobowiązania od Rosji, że tranzyt gazu będzie zagwarantowany po 2024 roku – mówiła kanclerz Niemiec.

Dr Marcin Kędzierski tłumaczył, że Niemcy upierają się przy budowie gazociągu, bo zrezygnowały z energii atomowej. Nord Stream 2 jest krytykowany także w wewnętrznej debacie w Niemczech. Wśród jego przeciwników są Zieloni, ale też politycy, którzy należą do CDU.

– Budowa tego gazociągu niesie poważne koszty polityczne, nie tylko na odcinku środkowo-europejskim, ale  w ogóle w Unii Europejskiej, Niemcy są postrzegane jako państwo, które stara się realizować wyłącznie swój interes – wskazał ekspert.

Bloomberg informuje, że Gazprom uruchomi gazociąg już 1 października. Na dokończenie budowy zgodziły się Stany Zjednoczone, które zawarły porozumienie z Berlinem.

TV Trwam News

drukuj