SN: Majowe wybory do Parlamentu Europejskiego są ważne

Do Sądu Najwyższego wpłynęły 64 protesty wyborcze. W przypadku 11 sąd postanowił wyrazić opinię, że zarzuty są zasadne, lecz naruszenie przepisów nie miało wpływu na wynik wyborów.

W przypadku siedmiu protestów Sąd uznał, że zarzuty były niezasadne. Na wynik majowych wyborów nie miały także wpływu – w opinii sądu – nieprawidłowości wskazane przez PiS w proteście wyborczym (było to sześć zarzutów). Pozostałe protesty Sąd Najwyższy pozostawił bez dalszego biegu.

Politycy PiS alarmowali, że głosowanie zostało przeprowadzone w niechlujny sposób, urągający dobrym praktykom, bez szacunku dla wyborców oraz członków obwodowych komisji wyborczych i mężów zaufania. Ich zdaniem wielokrotnie złamano prawo – zarówno polskie, jak i europejskie – mówiła Anna Sikora z Zespołu ds. Monitorowania Wyborów.

– Na pewno przed wyborami doszło do uchybień prawnych przez Państwową Komisję Wyborczą. Były zmieniane lokalizacje. Ludzie, którzy całe życie głosowali np. w przedszkolu blisko siebie, w dniu wyborów nie mogli znaleźć Obwodowych Komisji Wyborczych – tłumaczyła Anna Sikora.

Poza tym według polityków PiS – w kilkudziesięciu przypadkach, komisje obwodowe nie wywiesiły protokołów po zakończeniu liczenia głosów i opuściły lokale wyborcze. Sztandarowym przykładem jest sprawa z komisji w Warszawie.

RIRM

drukuj