Śledztwo ws. Amber Gold

Śledztwo w sprawie prowokacji wobec prezesa gdańskiego sądu Ryszarda Milewskiego poprowadzi poznańska prokuratura.

 

Dotychczas postępowanie dotyczące rozmowy telefonicznej, w której osoba podająca się za asystenta szefa kancelarii premiera miała ustalać z Milewskim szczegóły dotyczące posiedzenia sądu ws. aresztu prezesa Amber Gold, prowadziła gdańska prokuratura okręgowa; uznała ona jednak, że ze względu na jej współpracę i kontakty z gdańskim sądem okręgowym sprawę powinna przejąć inna jednostka. Decyzją Prokuratury Generalnej sprawa trafi do Poznania.

 

Postępowanie wszczęto 11 września po zawiadomieniu, które dzień wcześniej złożył Ryszard Milewski. Prowadzone jest ono pod kątem art. 230 par. 1 Kodeksu karnego, czyli powoływania się – dla uzyskania korzyści – na wpływy w różnego rodzaju instytucjach państwowych, samorządowych itp. Przestępstwo to zagrożone jest karą więzienia od 6 miesięcy do lat 8.

 

Premier Donald Tusk określił zachowanie Milewskiego jako nie do zaakceptowania. Szef rządu chwalił działania ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina, który zapowiedział odwołanie prezesa gdańskiego sądu okręgowego oraz wszczęcie postępowania dyscyplinarnego wobec niego. Tusk powiedział, że nie zna osobiście Milewskiego. Za niedopuszczalne uznał sugestie, że z sędzią rzeczywiście kontaktował się ktoś z kancelarii premiera. Ocenił też, że prowokacja wobec Milewskiego przekroczyła „granice przyzwoitości”, a być może także była przestępstwem. W związku ze sprawą Milewskiego Ruch Palikota zażądał dymisji Gowina. Pytany o to Tusk powiedział, że ze strony RP „to jest bardziej ideowa pretensja”, a nie związana z działaniem ministra w tej sprawie. Tusk działania Gowina ocenia jako „zdecydowane i energiczne”.

 

18 września prezydium Krajowej Rady Sądownictwa zajmie się wnioskiem Gowina o postępowanie dyscyplinarne wobec Milewskiego, a 26 września plenum KRS zaopiniuje wystąpienie ministra o odwołanie prezesa gdańskiego sądu. Politycy PiS ponownie opowiedzieli się za powołaniem komisji śledczej do sprawy Amber Gold, a dwoje posłów SP zawiadomiło prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa przez Milewskiego. O prowokacji wobec Milewskiego napisała w czwartek „Gazeta Polska Codziennie”. Jak podała, 6 września do prezesa Milewskiego zadzwoniła osoba podająca się za asystenta szefa kancelarii premiera. Milewski miał prosić o instrukcje, czy przyspieszać posiedzenie sądu ws. zażalenia na aresztowanie szefa Amber Gold Marcina P. Miał też umówić się na spotkanie z premierem: wstępnie wyznaczono datę 13 września.

 

Rzecznik prasowy gdańskiego sądu Tomasz Adamski powiedział dziennikarzom, że „publikowane nagranie jest fragmentem większej całości, a całe zdarzenie zostało zmanipulowane”. Krajowa Rada Sądownictwa zwróciła się do redaktora naczelnego „Gazety Polskiej Codziennie” o udostępnienie kopii całego nagrania. Od początku lipca Prokuratura Okręgowa w Gdańsku prowadzi śledztwo w sprawie działalności spółki Amber Gold. Dwa tygodnie temu śledczy postawili prezesowi tej spółki Marcinowi P. zarzut oszustwa na znaczną kwotę. Wcześniej Marcin P. usłyszał kilka innych zarzutów. 30 sierpnia prezes Amber Gold został aresztowany. 12 września gdański sąd okręgowy rozpatrywał zażalenie na areszt i podtrzymał decyzję sądu niższej instancji.

 

PAP 

drukuj