Skandaliczne wypowiedzi polityków PO o ubóstwie

Stefan Niesiołowski powiedział: „Nie wierzę w dane dotyczące głodnych dzieci. Kiedyś jedzono szczaw i wszyscy byli najedzeni”. Z kolei poseł Julia Pitera stwierdziła, że w Polsce nie istnieje kultura jedzenia śniadań.

Poseł Stefan Niesiołowski odrzucając argument, że w Polsce jest aż 800 tys. głodnych dzieci powiedział: „Nie wierzę w dane dotyczące głodnych dzieci. Kiedyś jedzono szczaw i wszyscy byli najedzeni”. Z kolei poseł Julia Pitera problem niedożywionych dzieci w Polsce, próbowała wytłumaczyć tym, że w Polsce nie istnieje kultura jedzenia śniadań.

Poseł Barbara Bartuś z PiS powiedziała, że takie wypowiedzi nie powinny mieć miejsca. Polityk odnosi się także do niepokojących danych, które – jak mówi – powinny w końcu wstrząsnąć sumieniami polityków partii rządzącej.

– To są słowa, które nie powinny paść z ust nikogo, a szczególnie polityka partii rządzącej. Delikatnie mówiąc jest to oburzające. Musimy poważnie zająć się problemem ubóstwa, o którym mówi raport. To, że jesteśmy na trzecim miejscu od końca w UE powinno nie tylko wstrząsnąć, ale poruszyć sumienia partii rządzących. Powinniśmy zrobić wszystko, żeby takiej sytuacji w Polsce nie było – powiedziała pos. Barbara Bartuś.

Tymczasem młodzieżówka PiS, która zamierzała dzisiaj wręczyć posłowi Niesiołowskiemu szczaw, została wyrzucona przez Straż Marszałkowską – powiedział Michał Prószyński z Forum Młodych PiS.

– My jako członkowie Forum Młodych PiS zachowywaliśmy się spokojnie. Próbowaliśmy wręczyć panu Niesiołowskiemu szczaw w kulturalny sposób – oczywiście w odniesieniu do jego skandalicznej wypowiedzi – nie pierwszej zresztą. Funkcjonariusze natomiast – przedstawiciele Straży Marszałkowskiej w momencie kiedy próbowaliśmy to wręczyć, wypchnęli nas poza miejsce, gdzie wchodzą posłowie. Zostaliśmy zaprowadzeni do miejsca – gdzie jak rozumiem – mieści się centrala Straży Marszałkowskiej. Odebrano nam przepustki, próbowaliśmy rozmawiać z panami ze Straży Marszałkowskiej, że nasze zachowanie nie miało żadnych znamion agresji, w przeciwieństwie do dosyć nieprzyjemnych zachowań panów ze Straży Marszałkowskiej – powiedział Michał Prószyński.

Poseł Marcin Mastalerek zwraca uwagę, że dobrze iż w tej całej sytuacji nie doszło do poszarpania którejś z kobiet – jak miało to miejsce w przypadku red. Ewy Stankiewicz, w maju ubiegłego roku.

– Młodzieżówka Prawa i Sprawiedliwości została usunięta z Sejmu przez Straż Marszałkowską. Nie udało się wręczyć szczawiu panu Niesiołowskiemu, ale to i tak lepsze od tego, co groziło młodym ludziom. Pamiętajmy jak Niesiołowski potraktował panią red. Ewę Stankiewicz. Lepsze już chyba jest wyrzucenie z Sejmu przez Straż Marszałkowską, niż to by Stefan Niesiołowski poszarpał którąś z kobiet z młodzieżówki – bo i z tym musieliśmy się liczyć, próbując wręczyć szczaw panu Niesiołowskiemu. Niestety doszło do usunięcia młodzieżówki PiS; nie wiem czego obawiała się Straż Marszałkowska – młodzieżówka próbowała tylko wręczyć szczaw, bo to pan Niesiołowski wywołał ten temat – nie wiem czego tu się bać – powiedział pos. Marcin Mastalerek.

RIRM

drukuj