fot. PAP

Wniosek ws. obraźliwych słów Niesiołowskiego

Poseł Przemysław Wipler złożył dziś zawiadomienie do Komisji Etyki Poselskiej ws. obraźliwych słów posła Stefana Niesiołowskiego w rozmowie z przewodniczącym KRRiT Janem Dworakiem.

Chodzi o rozmowę, którą nagrała TV Trwam przed posiedzeniem Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej. Podczas niej przewodniczący KRRiT nazywa wniosek o postawienie go przed Trybunałem Stanu „stekiem bzdur”, a poseł Stefan Niesiołowski kwituje sprawę słowem „bydło”.

Chciałbym się dowiedzieć kogo Stefan Niesiołowski miał na myśli, mówiąc „bydło”, a przede wszystkim chcę, aby Komisja napiętnowała jego skandaliczne zachowanie – tłumaczy poseł Przemysław Wipler.

– Niecenzuralne wyrazy, których używa były Marszałek Sejmu oraz traktowanie bardzo poważnej oraz istotnej sprawy – prowadzonej przez Komisję Odpowiedzialności Konstytucyjnej w taki sposób – pokazuje jaki stosunek ma władza do obywateli, opozycji i mediów; mediów, które nie są prorządowe i nie żyją z rządowych reklam i pieniędzy, których – krótko mówiąc – władza nie chce w przestrzeni publicznej. Tego rodzaju zachowanie powinno zostać napiętnowane przez Komisję Etyki Poselskiej – powiedział poseł Przemysław Wipler.     

Poseł zaznacza, że przy obecnym układzie sił politycznych, nie można liczyć na to, aby Komisja choć upomniała Niesiołowskiego. Jednak mimo to składa zawiadomienie.

– Raz na jakiś czas zdarzają się takie historie, że tacy ludzie jak Stefan Niesiołowski są zgłaszani na poważniejsze stanowiska parlamentarne, takie jak Wicemarszałek Sejmu. W tym momencie dobrze jest, żeby była kartoteka tego rodzaju zdarzeń. Niewiele sobie obiecuję po sejmowej Komisji Etyki Poselskiej, ponieważ nie zachowuje ona obiektywizmu, tylko głosuje politycznie. Jednak błędem byłoby puszczenie płazem tego rodzaju zachowań  dodał poseł.    

 

RIRM

drukuj