fot. PAP/Rafał Guz

Afera korupcyjna z posłem Niesiołowskim w roli głównej?

Czy poseł Stefan Niesiołowski jest zamieszany w aferę korupcyjną? Być może na to pytanie odpowie wkrótce poznańska prokuratura. Dzisiejszy numer „Gazety Polskiej Codziennie” ujawnia szczegóły incydentu z udziałem polityka Platformy Obywatelskiej, do którego miało dojść w ubiegłym roku.

Wojskowe służby nagrywały wtedy osoby rozpracowywane w ramach śledztwa dotyczącego korupcji w armii. Na jednym z nagrań wideo uwieczniono spotkanie Stefana Niesiołowskiego z przedsiębiorcą podejrzewanym o korupcję. Zdaniem gazety, na nagraniu widać, że poseł otrzymuje zawiniętą reklamówkę.

Przez wiele miesięcy nagranie przeleżało w prokuraturze i nikt się nim nie zajął. Dopiero teraz materiał ma trafić do prokuratury w Poznaniu.

Poseł PiS-u Wojciech Skurkiewicz zwraca uwagę, że to nie pierwsza informacja o niejednoznacznych kontaktach polityków Platformy Obywatelskiej z biznesem.

Stefan Niesiołowski jest jednym z wielu niechlubnych przykładów Platformy Obywatelskiej. Również pojawiały się i pojawiają się informacje o niejednoznacznych kontaktach polityków Platformy z biznesem, i to nie tylko tym około obronnym, ale również i z innymi biznesami w naszym kraju. Jestem przekonany, że prokuratura zagłębi się nad tymi kwestiami i doprowadzi do wyjaśnienia, czy doszło do aktów zabronionych, czy doszło do korupcji czy też nie – mówi poseł Wojciech Skurkiewicz.

Cała sprawa dotyczy afery w której Żandarmeria Wojskowa zatrzymała 12 osób. Mężczyźni usłyszeli zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz  przyjmowania i wręczania korzyści majątkowych w zamian za kontrakty dla wojska.

RIRM

drukuj