fot. PAP

Niesiołowski w czerwonym kondukcie

Sejmowa Komisja Obrony nie zajmie się problemem pochówków na Powązkach Wojskowych komunistycznych kacyków. Projekt storpedował Stefan Niesiołowski.

Z wnioskiem o zajęcie się sprawą wystąpił na ostatnim posiedzeniu komisji poseł Bartosz Kownacki (PiS). Z inicjatywy przewodniczącego komisji Stefana Niesiołowskiego (PO) wniosku nie rozpa- trywano odrębnie. Szef komisji poddał pod głosowanie plan prac komisji przedłożony przez prezydium, które wcześniej nie uwzględniało propozycji Kownackiego: prezydium głosami posłów SLD, PO, TR i PSL odrzuciło wniosek dotyczący rozpatrzenia kwestii zezwoleń na pochówki komunistycznych kacyków na Powązkach Wojskowych w Warszawie. Za wnioskiem był tylko przedstawiciel PiS – Mariusz Antoni Kamiński.

– Komisja nie będzie się zajmowała pochówkiem, gdyż jej głównym zadaniem jest obronność kraju, zagwarantowanie bezpieczeństwa. I nadzór nad armią. Do kwestii pochówku są powołane inne instytucje. Czyli zarząd cmentarza i inne podmioty, które mają w swoich kompetencjach dookreślanie miejsca pochówku – mówi Mieczysław Łuczak (PSL), wiceszef sejmowej Komisji Obrony Narodowej. – A jeżeli ktoś służył w armii za czasów komunistycznych, to kto się zajmie ich weryfikacją? – pyta Łuczak.

Tak samo mówił w trakcie posiedzenia Stanisław Wziątek (SLD). – To propozycja, która w żaden sposób nie wiąże się z kompetencjami naszej komisji. To nie Komisja Obrony Narodowej powinna zajmować się sprawami dotyczącymi oceny określonych postaci i decydowania o tym, gdzie która z tych postaci ma być pochowana po śmierci – mówi.

Inaczej problem ocenia inicjator akcji poseł Bartosz Kownacki.– Wnioskowałem, aby jednym z punktów, którymi komisja zajęłaby się w tym roku, była kwestia pochówku na Powązkach przedstawicieli komunistycznego aparatu władzy, w tym żołnierzy Ludowego Wojska Polskiego. Chodziło o uzyskanie informacji ze strony ministra obrony narodowej i dowódcy Garnizonu Warszawa, dlaczego ten proceder nadal trwa. Jestem oburzony postawą niektórych posłów – tłumaczy.

– Pan poseł Niesiołowski w czasach PRL podobno był opozycjonistą, walczył z komuną. A dziś widać, że jego punkt widzenia tych spraw diametralnie się zmienił. A przecież ta sprawa jest oczywista i do załatwienia – dodaje.

Kownacki deklaruje, że sprawy tak nie zostawi, zamierza złożyć kolejny wniosek do Prezydium Sejmu, tym razem o zwołanie komisji obrony w trybie nadzwyczajnym.

– Chodzi o włączenie tej kwestii w porządek obrad komisji. Sprawa jest nader ważna, bulwersuje ona opinię publiczną, była przedmiotem zainteresowania mediów. Tymczasem posłowie z komisji z góry ją odrzucają. To po co w ogóle jest ten Sejm? – pyta Kownacki.

Powązki Wojskowe są cmentarzem komunalnym pozostającym w gestii władz Warszawy, ale – jeśli chodzi o cmentarz Wojskowy – istotną rolę odgrywają instytucje wojskowe. – Dlatego to Komisja Obrony Narodowej powinna zająć się tą sprawą. Chowanie działaczy komunistycznych w tak honorowym miejscu to zła lekcja historii. Chodzi przecież m.in. o stalinowskich sędziów i prokuratorów wojskowych – mówi poseł.

Termin złożenia kolejnego wniosku do prezydium komisji jest uzależniony od odpowiedzi szefa MON Tomasza Siemoniaka na interpelację w sprawie „okoliczności pochówków na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie osób niegodnych tego honorowego miejsca”.

Dokument trafił na biurko ministra w grudniu 2013 roku. Kownacki pytał w niej, na jakiej podstawie Dowództwo Garnizonu Warszawa godzi się na pochówki na cmentarzu Wojskowym w Warszawie osób „splamionych niechlubną postawą w okresie PRL” oraz czy minister obrony narodowej zamierza przerwać ten proceder.

„Każdy szanujący się kraj ma nekropolię będącą miejscem spoczynku dla doczesnych szczątków swoich bohaterów i osób wielce zasłużonych. Amerykanie mają Arlington, Francuzi Père-Lachaise czy Montparnasse. My, Polacy, mamy kilka takich miejsc, m.in. cmentarz Wojskowy na warszawskich Powązkach, który jest szczególnym miejscem pamięci naszego Narodu, mającym niebagatelny wpływ na kształtowanie naszej zbiorowej tożsamości. Tak honorowa nekropolia nie powinna być kalana pochówkami osób jednoznacznie niegodnych tego miejsca” – podkreśla poseł.

W jego ocenie, przyzwolenie na pochówki na cmentarzu Wojskowym na Powązkach po 1989 r. osób powiązanych z reżimem komunistycznym to efekt powierzchownej dekomunizacji. Na Powązkach pochowany jest m.in. gen. Florian Siwicki – dowódca armii podczas najazdu na Czechosłowację w 1968 r. i współautor stanu wojennego w 1981 r., gen. Jan Śliwiński – szef Departamentu Kadr w czasach stalinowskich, gen. Rudolf Dziapanow – w stanie wojennym komisarz wojskowy w PAN, gen. Edward Poradko – w latach 1981-1986 szef WSW, gen. Jan Czapla, który zaraz po wojnie zwalczał podziemie niepodległościowe, a w 1968 r. brał udział w działaniach antyżydowskich i odpowiadał za propagandę podczas inwazji na Czechosłowację, gen. Włodzimierz Sawczuk, w latach siedemdziesiątych, podobnie jak gen. Czapla, szef Głównego Zarządu Politycznego Wojska Polskiego. A także gen. Eugeniusz Molczyk – przez dwanaście lat zastępca naczelnego dowódcy Zjednoczonych Sił Zbrojnych Układu Wojskowego, czy gen. Czesław Piotrowski, członek WRON.

Jak informuje Dowództwo Garnizonu Warszawa, w przypadku pochówku tradycyjnego na cmentarzu Wojskowym na Powązkach konieczne jest, by zmarła osoba spełniała jeden z następujących warunków: posiadała stopień wojskowy generała, tytuł naukowy profesora, Order Virtuti Militari, Order Krzyża Wojskowego lub poniosła śmierci w trakcie wykonywania zadania bojowego.

– W sytuacji gdy zmarła osoba nie została pozbawiona praw publicznych, stopnia wojskowego lub nie jest skazana prawomocnym wyrokiem sądu, Dowództwo Garnizonu Warszawa nie ma podstaw do zmiany zasad przydzielania miejsca do pochówku oraz ceremoniału wojskowego – podkreśla ppłk Joanna Klejszmit-Bodziuch, rzecznik prasowy Dowództwa Garnizonu Warszawa.

– Te przepisy zostały w takiej, a nie innej formule przygotowane i przyjęte. Pytanie tylko, dlaczego dotąd tych przepisów nie zmieniono. I o to właśnie warto pytać ministra obrony narodowej – kwituje Kownacki.

Anna Ambroziak

drukuj