fot. pixabay.com

Singapur: Pandemia może potrwać cztery lub pięć lat

Wprowadzone w związku z Covid-19 środki bezpieczeństwa i znaczne ograniczenia w podróżach mogą potrwać przez najbliższe cztery, pięć lat – powiedział Lawrence Wong, singapurski minister i członek zespołu zwalczającego skutki pandemii.

Lawrence Wong, który sprawuje także urząd ministra edukacji, ocenił, że zakłócenia w codziennym życiu i utrudnienia w zagranicznych podróżach potrwają tak długo, jak długo nie zostanie zbudowana globalna odporność na Covid-19.

„Żyjemy we wspólnym świecie i nikt nie jest bezpieczny, dopóki wszyscy nie są bezpieczni” – podkreślił singapurski polityk.

Władze leżącego w strategicznym regionie Azji Południowo-Wschodniej i uzależnionego od międzynarodowego handlu Singapuru od początku roku przygotowują swoich obywateli na długotrwały pandemiczny kryzys.

W takim duchu wypowiadali się też premier Lee Hsien Loong i minister zdrowia Gan Kim Yong. W piątek ten ostatni podkreślił, że podróże międzynarodowe pozostaną znacznie utrudnione, nawet wtedy, gdy wszyscy mieszkańcy Singapuru zostaną zaszczepieni. Prognozował powolne otwieranie połączeń między krajami, początkowo na podstawie umów bilateralnych, później zaś – regionalnych.

8 stycznia azjatycki kraj rozpoczął powszechny program szczepień przeciwko koronawirusowi. W środę rozpoczęło się szczepienie seniorów. Odpowiedzialne za walkę z zachorowaniami służby podkreślają jednak, że nawet podanie wszystkim Singapurczykom preparatów przeciwko Covid-19 nie spowoduje automatycznego powrotu do stanu sprzed epidemii.

Niepewny jest także poziom skuteczności szczepionek. Minister Wong powołał się na badania, z których wynika, że mogą być one mniej efektywne przeciwko szczepowi wirusa wykrytemu w Republice Południowej Afryki. Jak dodał, niewykluczone jest opracowanie preparatu działającego przeciwko wszystkim jego wariantom, ale możliwe, że potrzebne będzie regularne tworzenie nowych wersji szczepionki – tak, jak to się dzieje ze szczepionką przeciwko grypie.

16 stycznia ministerstwo zdrowia ogłosiło, że wszyscy podróżni przylatujący do miasta-państwa, w tym jego obywatele, będą musieli natychmiast po przekroczeniu granicy poddać się testowi na koronawirusa.

Singapur ma funkcjonować w specjalnym trybie przez najbliższych kilkanaście miesięcy.

„Zasady związane z noszeniem maseczek, utrzymywaniem bezpiecznego dystansu oraz unikaniem zatłoczonych miejsc pozostaną częścią codziennego życia” – zapowiedział minister Wong.

PAP

drukuj