fot. flickr.com

Sejmowe komisje zajmą się projektem budżetu na 2019 r.

Sejm nie zgodził się w czwartek na odrzucenie w pierwszym czytaniu projektu budżetu na 2019 r., co oznacza, że zajmą się nim poszczególne komisje sejmowe. Projekt budżetu na 2019 rok jest realny, nawet w obliczu trudniejszych czasów – mówiła minister finansów Teresa Czerwińska.

Przyszłoroczny budżet zakłada najniższy od 10 lat deficyt w wysokości 28,5 mld zł. To nie przekonuje opozycji, która widzi w deficycie efekt podnoszenia podatków. Budżet przewiduje dalsze finansowanie rządowych programów społecznych „Rodzina 500 plus” i „Dobry start”.

Posłowie rozpatrzyli w pierwszym czytaniu projekt budżetu na przyszły rok. To budżet bezpieczny, realizujący postulaty zgłaszane przez społeczeństwo oraz zawierający niezbędne impulsy prorozwojowe – podkreślała w Sejmie minister finansów Teresa Czerwińska.

– Budżet ten został skonstruowany z poszanowaniem reguł fiskalnych. Zapewnia niezbędną stabilność bezpieczeństwa sektora finansów publicznych – wskazała szefowa resortu.

Projekt zakłada dochody w wysokości 387 mld 600 mln zł i wydatki w wysokości 416 mld 100 mln zł, zaś maksymalna określona wielkość deficytu na przyszły rok to 28,5 mld zł.

To najniższy deficyt od 2009 roku – mówiła Gabriela Masłowska, poseł Prawa i Sprawiedliwości

– To jest bardzo dobry deficyt, dobry miernik. Wskazuje, że państwo nie będzie się zadłużać w tempie – jak dotychczas – zawrotnym, nie będziemy zadłużać obywateli – wskazała polityk.

Poseł Kukiz’15 Grzegorz Długi zauważył, że w sytuacji dobrej koniunktury gospodarczej Polska nie powinna mieć deficytu, ale nadwyżkę budżetową.

– Nasi bracia z południa – Czesi – już mają drugi czy trzeci rok nadwyżkę budżetową; Niemcy mają nadwyżkę budżetową; my moglibyśmy, my tak naprawdę mamy nadwyżkę, tylko wydajemy trochę ponad to, co powinniśmy – powiedział parlamentarzysta. 

Sławomir Neumann z Platformy Obywatelskiej w niskim deficycie dostrzega efekt podniesienia podatków.

– To jest budżet, w którym dochody zwiększyły się nie dzięki dobremu rządzeniu, one się zwiększyły dlatego, że w ostatnich trzech latach ponad 30 razy podnieśliście opłaty i wprowadziliście różnego rodzaju nowe podatki – zaznaczył poseł PO.

Dochody z podatków rzeczywiście wzrosły, ale jest to efekt uszczelnienia systemu podatkowego VAT i CIT – mówiła minister Teresa Czerwińska. Na przyszły rok resort finansów prognozuje duże wpływy z podatków.

– Prognozujemy blisko 180 mld zł wpływów z tytułu podatków od towarów i usług oraz prawie 35 mld zł z tytułu podatku dochodowego od osób prawnych, co oznacza wzrost odpowiednio o 46 i 36 proc. w stosunku do roku 2015 – oznajmiła minister.

Rząd planuje zmiany w zakresie wpierania przedsiębiorczości i innowacyjności związane z realizacją Planu na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju.

Osoby rozpoczynające działalność gospodarczą oraz przedsiębiorstwa o obrotach do 1,2 mln euro będą płacić niższy podatek CIT – podkreślił dr Marian Szołucha.

– To jest budżet, który wpisuje się w politykę gospodarczą idącą trzema głównymi nurtami: po pierwsze nurtem, który dereguluje gospodarkę, odbiurokratyzowuje ją, niesie ulgę dla małych i średnich przedsiębiorstw, mam na myśli obniżenie CIT-u z 15 do 9 proc. w przypadku mniejszych firm – zaznaczył ekonomista z Akademii Finansów i Biznesu Vistula.

Rząd spodziewa się w przyszłym roku spadku stopy bezrobocia oraz poprawy sytuacji finansowej gospodarstw domowych.

TV Trwam News/RIRM

drukuj