fot. PAP

Projekt uchwały dot. kanonizacji Jana Pawła II trafi do sejmowej komisji kultury

Sejmowa komisja kultury zajmie się dziś rano projektem uchwały dotyczącej kanonizacji Jana Pawła II. Decyzję podjęło prezydium komisji. Wczoraj na posiedzeniu przewodnicząca komisji poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska z PO nie zgodziła się na rozszerzenie porządku obrad o ten punkt.

To blokowanie uchwały – uznało PiS. Szef klubu tej partii poseł Mariusz Błaszczak podkreślał na konferencji, że zaszczytem dla polskiego Sejmu jest uczczenie epokowego wydarzenia, jakim jest kanonizacja Jana Pawła II. Zarzucił PO, że co innego mówi, a co innego robi, blokując przyjęcie uchwały.

– To wszystko leży w ręku marszałek Ewy Kopacz. Jak na razie wszystko wskazuje na to, że pani Ewa Kopacz po prostu nie chce tej ustawy przyjąć. Otwiera w Sejmie wystawę poświęconą Janowi Pawłowi II, a decyduje o tym, że Sejm RP uchwały nie przyjmie. Przecież Konwent Seniorów nawet przy sprzeciwie jednej, czy dwóch partii politycznych może taką ustawę przyjąć – jest większość sejmowa, KP PiS z całą pewnością taką uchwałę by przyjął – powiedział Mariusz Błaszczak.

Marszałek Sejmu Ewa Kopacz skierowała wczoraj uchwałę do prac w sejmowej komisji kultury. Wcześniej na uczczenie uchwałą kanonizacji papieża Polaka nie zgodził się klub Twojego Ruchu, wątpliwości zgłaszał też SLD.

Poseł Beata Kempa z SP stwierdziła, że działania te wpisują się w trwającą kampanię wyborczą, a w niej nad rozsądkiem zwyciężyło odwoływanie się do wrogich Kościołowi sił. To nie oznacza, że mamy temu ulegać – zaznaczyła.

– Ojciec Święty Jan Paweł II wnosząc piękny wkład w wyzwolenie naszej ojczyzny mówił też m.in. o wolności słowa, oczywiście z odpowiedzialnością. W związku z powyższym ci ludzie również powinni zdawać sobie z tego sprawę, że przed 1989 rokiem raczej nie wszystkie osoby mogłyby sobie tak  pohasać politycznie, jak hasają w tej chwili. O tym jednak jak gdyby nie pamiętają, oczy są zasnute nienawiścią i chęcią wprowadzenia takiego dość prymitywnego sporu politycznego. Sądzę, że którykolwiek inny naród, który miałby takiego wielkiego człowieka zachowałby się z klasą. My natomiast tego po prostu nie potrafimy i to jest bardzo przykre – skomentowała polityk.

Dziś Sejm ma ostatnią szansę na rehabilitację w tej sprawie. Niższa izba parlamentu kończy bowiem swoje dwudniowe posiedzenie.

RIRM

drukuj