fot. Mateusz Marek/Nasz Dziennik

Sejmowe komisje za proponowaną reformą edukacji

Komisje edukacji i samorządu zarekomendowały Sejmowi przyjęcie projektów dotyczących reformy edukacji, z kilkoma poprawkami; w większości zaproponowało je Ministerstwo Edukacji Narodowej.

Zmiany dotyczą m.in. szkół dwujęzycznych i wynagrodzeń nauczycieli. Poparcia nie uzyskały poprawki opozycji utrzymujące obecną strukturę szkół.

Po zakończeniu dwudniowych prac połączonych komisji, Szefowa MEN Anna Zalewska powiedziała, że reforma edukacji jest trudną zmianą. Podkreśliła, że resort będzie wspierać samorządowców, nauczycieli i dzieci.

Działania ministerstwa edukacji krytykowane są przez część opozycji i Związek Nauczycielstwa Polskiego. ZNP obawia się zwolnień nauczycieli.

Poseł Marzena Machałek, wiceprzewodnicząca sejmowej Komisji Edukacji podkreśliła, że nauczyciele nie stracą zatrudnienia. Zaapelowała również do władz samorządowych, by nie wykorzystywały tej reformy do redukcji etatów.

Zmiana struktury może i pozwoli na zachowanie miejsc pracy dlatego że w związku z nią będzie więcej oddziałów szkolnych. Z wyliczeń MEN wynika, że ta reforma ochroni wiele miejsc pracy. Oczywiście dla nas najważniejsza jest jakość kształcenia, jego spójność ale ochrona miejsc pracy jest równie ważna. Zmiana struktury te miejsca pracy chroni. W tej uchwale nie ma likwidacji. Gimnazja przecież mogą być przekształcone w szkoły podstawowe. Nie przewidujemy zwolnień nauczycieli w związku z reforma edukacji. W tym miejscu apelujemy do samorządowców żeby nie wykorzystywali reformy do zwolnień nauczycieli – mówiła poseł PiS-u.

Zgodnie z rządowymi projektami, w miejsce obecnie istniejących typów szkół mają się pojawić: 8-letnia szkoła podstawowa, 4-letnie liceum ogólnokształcące, 5-letnie technikum oraz dwustopniowe szkoły branżowe. Zmiany mają być wprowadzane od roku szkolnego 2017/2018.

RIRM

drukuj