fot. premier.pl

Sejm: Trwa debata nad reformą wymiaru sprawiedliwości

Trwa batalia o przyszłość polskiego sądownictwa. Rozmowy na temat reformy przenoszą się z sali komisji sprawiedliwości się na salę plenarną.

Poseł Stanisław Piotrowicz zaznaczył, że wszystko będzie przebiegało w porozumieniu z Pałacem Prezydenckim. Pałacem, z którego coraz częściej płyną sygnały o zachowaniu warunków brzegowych, postawionych przez prezydenta.

– Mam nadzieję, że w trakcie dalszych rozmów, negocjacji, uda się znaleźć kompromis, który będzie dla obu stron do przyjęcia – powiedział minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

Kształt reformy zaproponowanej przez prezydenta wciąż budzi wątpliwości resortu sprawiedliwości.

– Nie powiem, żeby to był na tym etapie taki projekt, nad którym bez wahania bym głosował, podniósł rękę za każdym jego zapisem – wskazał Zbigniew Ziobro.

Dlatego Prawo i Sprawiedliwość nie wyklucza kolejnych poprawek.

– Niewykluczone, że poprawki się pojawią. Najprawdopodobniej tak. Będą niektóre poprawki natury legislacyjnej. Jakichś zasadniczych wielkich zmian już nie będzie – zapowiedział Stanisław Piotrowicz.

Zasadniczych zmian chce jednak opozycja. Prof. Krystyna Pawłowicz otrzymała 116-stronnicowy dokument z poprawkami. Platforma wnioskowała o odrzucenie projektu w całości. Nie tylko samą ustawę, ale także Stanisława Piotrowicza ostro krytykował poseł Robert Kropiwnicki.

– To kpina z wysokiej izby, gdy prokurator, który oskarżał w stanie wojennym, mówi nam o zasadach sprawiedliwości społecznej – zaznaczył Robert Kropiwnicki.

Wątpliwości zgłasza klub Kukiz’15, który swoje poparcie dla projektów uzależnia od umożliwienia wnoszenia skargi nadzwyczajnej przez posłów i senatorów. W tym wypadku parlamentarzyści mieliby reprezentować obywateli.

– W przypadku, kiedy PiS nie dopuści tej poprawki, szczególnie tej pierwszej o możliwości uczestniczenia posłów, nie będziemy popierać tej ustawy – podkreślił Jerzy Jachnik, poseł Kukiz’15.

O wycofanie projektów przez prezydenta apelował Robert Kropiwnicki z PO.

– Dzisiaj jest ok. 90 sędziów w Sądzie Najwyższym, odejdzie w stan spoczynku ok. 35, a Sąd ma liczyć 120. Na dzień dobry ok. 70 sędziów powoła wasza Krajowa Rada Sądownictwa – mówił Robert Kropiwnicki.

– W ramach pojęcia niezawisłości sędziowskiej zawiera się także apolityczność. To jest wymóg konstytucyjny, a dzisiaj mamy taką sytuację, że mamy sędziów polityków – wskazał Paweł Mucha.

W ubiegłym tygodniu nad prezydenckimi projektami reformującymi sądownictwo pracowała sejmowa komisja sprawiedliwości. Głosowanie izby nad ostatecznym przyjęciem ustaw możliwe jest w piątek.

TV Trwam News/RIRM

drukuj