Sejm będzie głosował nad prawem do życia

Posłowie zdecydują o dalszych losach projektu zakazującego tzw. aborcję ze względów eugenicznych. Wczoraj przeciwko zapisom opowiedziały się sejmowe komisje: zdrowia i polityki społecznej. Ks. prof. Paweł Bortkiewicz powiedział, że posłowie, którzy podejmują działania przyzwolające na zabijanie dzieci nienarodzonych sami wyłączają się ze wspólnoty Kościoła

Wniosek o odrzucenie projektu zakazującego tzw. aborcji ze względów eugenicznych złożył Jarosław Katulski (PO). Został on w trybie pospiesznym przyjęty przez członków komisji. Decyzję przyjęto mimo, że nie przedstawiono wcześniej stanowiska rządu w tej sprawie. Dodatkowo Marszałek Sejmu Ewa Kopacz zdecydowała, by jeszcze dziś odbyło się głosowanie w tej sprawie.

Z tak szybkim procedowaniem ustawy nie zgadza się poseł Małgorzata Sadurska. Jest także zbulwersowana postawą posła PO Sławomira Piechoty, który przewodził obradom wczorajszych komisji. Nie dopuścił do głosu strony społecznej, w tym ruchów pro-life.

– Na komisjach tak naprawdę były złamane standardy. Przewodniczący, który prowadził obrady komisji, pan poseł Piechota nie dopuszczał do głosu strony społecznej i Ruchu Pro-Life – powiedziała pos. Małgorzata Sadurska.

Nie otrzymano m.in. odpowiedzi na pytanie o ilość nienarodzonych dzieci zabijanych z powodu podejrzenia choroby. Nie wiadomo na przykład ile dzieci ginie z powodu podejrzenia zespołu Downa.

Ks. prof. Paweł Bortkiewicz powiedział, że każde działanie, które przyczynia się wykonywania tzw. aborcji jest ekskomuniką na zasadzie dobrowolnego wyboru.

–  Niezależnie od formalnej strony orzeczenia  przez Kościół, ci którzy dokonują tego aktu wyboru, wyłączają się ze wspólnoty Kościoła. W tym momencie oni sami dokonują owej ekskomuniki. W tej sytuacji posłowie, którzy podejmują takie, a nie inne głosowania dokonują świadomego, dobrowolnego wyboru wyłączającego się ze wspólnoty Kościoła – powiedział ks. prof. Paweł Bortkiewicz.
 
drukuj