fot. pixabay.com

Samorządy dają się wciągnąć w ideologiczną pułapkę LGBT

Samorządowcy związani z opozycją coraz mocniej angażują się ideologicznie. Środowiska skrajnie lewicowe mogą liczyć na wielowymiarowe wsparcie m.in. prezydentów Gdańska i Warszawy.

16 listopada, w Międzynarodowy Dzień Tolerancji, samorządowcy opozycji wyrazili poparcie dla środowisk LGBT. Pałac Kultury i Nauki w Warszawie prezydent Rafał Trzaskowski podświetlił na tęczowo. W Gdańsku prezydent Aleksandra Dulkiewicz kolorami środowisk LGBT oświetliła ratusz.

Jednorazowa akcja sporo kosztowała – ustaliła radna Gdańska, Joanna Cabaj.

– Proszę sobie wyobrazić, że koszt ten wyniósł ponad 22 tys. zł. To jest cena podświetlenia na tęczowo ratusza w Gdańsku na kilka godzin – zwróciła uwagę.

Władze Gdańska narzekają na problemy finansowe wywołane pandemią i decyzjami rządu. Prezydent Aleksandra Dulkiewicz przeznacza jednak ponad 100 tys. zł na fundację Unia Metropolii Polskich im. Pawła Adamowicza. Zrzesza ona prezydentów miast związanych z opozycją. W ostatnich dniach zażądali od premiera Mateusza Morawieckiego, aby wycofał polskie weto dla unijnego budżetu. W ramach protestu we wtorek m.in. w Gdańsku zgasły światła  w mieście.

– Chcieliśmy pokazać, jak trudna jest sytuacja finansowa samorządów – tłumaczyła Aleksandra Dulkiewicz.

W tej sprawie radni PiS miasta Gdańska złożyli zawiadomienie do prokuratury.

– Uważamy, że jest to działanie na szkodę interesu publicznego właśnie dlatego, że stowarzyszenie, które w ogólnopolskiej walce politycznej apeluje o tego typu działania, tak naprawdę sprawia, że może pogorszyć się bezpieczeństwo mieszkańców – zwrócił uwagę Kazimierz Koralewski, radny PiS w Gdańsku.

Środowiska skrajne od lat są też beneficjantami wielu miejskich programów m.in. w Gdańsku i Warszawie. Niedługo po objęciu władzy w stolicy Rafał Trzaskowski podpisał tzw. kartę LGBT plus, która nie tylko promuje seksualizację dzieci, ale zapewnia też finansowanie skrajnej lewicy.

– Warszawa musi być miastem przyjaznym, musi być miastem tolerancyjnym, musi być miastem otwartym – deklarował prezydent Warszawy.

Rafał Trzaskowski aktywnie uczestniczy w tzw. marszach równości oraz w ostatnich protestach feministek, które domagają się zabijania dzieci nienarodzonych.

Tzw. strajk kobiet może liczyć na specjalne wsparcie. Miasto wynajmuje organizacji lokal w centrum za 15 złza metr kwadratowy. Nie jest on jednak dostępny dla wszystkich. Feministki na konferencje prasowe nie wpuszczają wybranych mediów m.in. TV Trwam.

Działania samorządowców opozycji na rzecz propagowania ideologii wychodzą poza ich kompetencje – zaznaczył poseł PiS Paweł Lisiecki.

– Ich działania są nakierowane bardziej propagandowo światopoglądowe, niż wykonywanie rzeczy, które interesują mieszkańców – podkreślił polityk.

Tymczasem dla lidera Wiosny Roberta Biedronia to, co robi prezydent stolicy jest i tak niewystarczające. Dlatego zaapelował do Rafała Trzaskowskiego o przyspieszenie realizacji deklaracji LGBT+, ponieważ Komisja Europejska chce wprowadzić strategię na rzecz równości osób LGBTQ.

– Jeżeli prezydent Warszawy się do czegoś zobowiązał w trakcie swojej kampanii wyborczej, to powinien tego dotrzymać – mówił senator Lewicy, Wojciech Konieczny. Rodzi się pytanie, jaki jest cel przyspieszenia.

– Na czym  ma polegać to dyscyplinowanie? Chodzi tylko o to, żeby jeszcze mocniejsza była ofensywa ideologiczna w Warszawie? Mieszkańcy w końcu też zaczną dostrzegać, że nie chodzi o równe traktowanie każdego obywatela, bo przecież to i tak ma miejsce, tylko chodzi o dziwną ideologiczną wojenkę – zauważył prawnik Marcin Jakóbczyk.

Jej skutki mogą być tragiczne, szczególnie dla młodego pokolenia.

TV Trwam News

drukuj