fot. PAP/Andrzej Grygiel

S. Karczewski: My nie odwracamy się od wartości, na których została wybudowana Polska

My nie odwracamy się od wartości, na których została wybudowana Polska – zadeklarował w środę w Bielsku-Białej marszałek Senatu Stanisław Karczewski. W siedzibie tamtejszej Solidarności wezwał do udziału w wyborach m.in., aby sukcesy Polski były dzielone w sposób sprawiedliwy.

Wyjaśniając swoją obecność w Bielsku-Białej Stanisław Karczewski przypomniał, że pełniąc funkcję marszałka Senatu, który zajmuje się m.in. sprawami Polonii, w czwartek spotka się w tym mieście z młodzieżą z Ukrainy, a następnie w Cieszynie z uczestnikami letniej szkoły języka polskiego.

Stanisław Karczewski wyraził przy tym satysfakcję z coraz większego zainteresowania Polską ze strony tak obcokrajowców, jak i Polonii.

„Duża część z tej młodzieży przyjeżdżającej na wakacje do Polski wiąże swoją przyszłość z Polską, ze studiowaniem, a potem z pracą i zakładaniem tutaj swoich domów i rodzin. Bardzo na to liczymy, bardzo liczymy, że ta więź z Polakami mieszkającymi za granicą będzie coraz większa” – zaznaczył marszałek Senatu.

Nawiązując do przyspieszającej kampanii wyborczej mówił m.in. o wartościach zespalających wspólnotę Polaków, dziś – jak ocenił – coraz częściej podmywanych, krytykowanych czy atakowanych.

„Jesteśmy w trudnej sytuacji historycznej, ale myślę, że damy sobie z tym radę. Musimy dać wspólnie opór przeciwko tym, którzy działają przeciwko Kościołowi” – powiedział Stanisław Karczewski.

Przywołał przy tym słowa ks. kard. Stefana Wyszyńskiego, że jeżeli ktoś chce zaatakować Polskę, zacznie od ataku na Kościół.

„I tak jest, jego słowa prorocze. Wielki człowiek, Prymas Tysiąclecia powiedział nam, czego musimy bronić – naszych wartości, w których zostaliśmy wychowani – i bronić również Polski, bo ta Polska została wybudowana na tych wartościach” – zaznaczył Stanisław Karczewski.

Marszałek Senatu akcentował, że Kościół i wiara zespalały, łączyły i wzmacniały Polaków zarówno w czasach zaborów, jak i czasach komunistycznych.

„Natomiast ci, którzy byli w tym Kościele, którzy również tam funkcjonowali, byli przygarnięci, odwracają się od Kościoła, od tych wartości. My nie odwracamy się, nie powinniśmy się odwracać” – zaapelował marszałek.

Wezwał do licznego udziału w wyborach 13 października, „aby ktoś za nas nie zdecydował, że wycofuje się z programów prospołecznych”.

„Że jeżeli nie pójdziemy do wyborów, to znowu nam podwyższą w bardzo krótkim czasie wiek emerytalny, że znowu pomyślą sobie, żeby sześciolatkowie poszli do szkoły i wymyślą jeszcze inne rzeczy, o których nie mówią, a przecież czy ktoś wtedy przez 8 lat (…) powiedział, że tyle pieniędzy z VAT wycieka” – pytał Stanisław Karczewski.

„Dzięki tym pieniądzom mogliśmy zwiększyć pensje, ale dać też te wspaniałe programy społeczne, które wzmacniają rodzinę – to bardzo ważne. Postawiliśmy na rodzinę, bo jeśli nie ma silnej rodziny, nie ma silnej Polski. Będziemy wzmacniali rodzinę. Te programy, które zastosowaliśmy, w sposób rewelacyjny zmieniły siłę rodziny” – wskazał.

Jeśli my przez te cztery lata zlikwidowaliśmy biedę wśród dzieci, to warto było iść do polityki – dodał.

„Przesadziłbym, jeśli powiedziałbym, że jeśli 13 października przegramy wybory to wszystko zostanie stracone, bo te programy mają już takie silne fundamenty, że w większości nie uda się tego zlikwidować, (…) ale będą w tym kombinować, grzebać, ale na pewno nie żeby dogodzić zwykłym obywatelom, tym biednym ludziom, którzy kiedyś kupowali na kartkę, tylko żeby dogodzić budżetowi, żeby dogodzić sobie i te pieniądze przeznaczać nie wiem na co” – przekonywał marszałek Senatu.

Stanisław Karczewski zadeklarował też dalsze podnoszenie minimalnej pensji i wspomniał m.in. o ustawie zakładającej stopniowy wzrost, do 6 proc. PKB, nakładów na służbę zdrowia.

„Chcemy kontynuować dobrą zmianę dla Polaków, we wszystkich obszarach, staramy się dostrzegać problemy” – mówił marszałek.

Za „fantastyczne osiągnięcia” uznał m.in. niskie bezrobocie i szybki rozwój gospodarczy.

„Chcemy, żeby poziom życia Polaków był wszędzie taki sam, żeby Polska rozwijała się w sposób zrównoważony. (…) Chcemy dzielić się sukcesami w sposób sprawiedliwy” – uściślił Stanisław Karczewski.

Apelując do zgromadzonych o aktywność przed wyborami Karczewski podkreślił, że Zjednoczona Prawica oraz Prawo i Sprawiedliwość mają coś, czego nie mają konkurenci.

„Mamy kogoś, kto jest naszym liderem, architektem – to jest Jarosław Kaczyński, który, zapewniam państwa, cały czas myśli o rozwoju Polski, w jaki sposób udoskonalić nasz wzrost gospodarczy i to, żeby było w Polsce sprawiedliwie” – mówił marszałek Senatu.

„Jeśli ktokolwiek z nas postępuje nie tak, jak powinien postępować, natychmiast jest eliminowany. Jest to mąż stanu, który dba o to, żeby nam się nie pokręciło w głowach i żebyśmy razem z nim budowali przyszłość Polski” – ocenił polityk.

Stanisław Karczewski odpowiadał w Bielsku-Białej na pytania publiczności. Pytany m.in. o Trybunał Stanu dla „donosicieli” szkodzących Polsce za granicą odpowiedział, że „to, co w ramach prawa możemy robić, to robimy i będziemy robić”. „Co z nimi można zrobić? Można ich nie wybrać” – wskazał, odnosząc to do wyników ostatnich wyborów do Parlamentu Europejskiego.

Nawiązując do stwierdzenia, że PiS w niektórych sytuacjach jest „za miękki” marszałek Senatu ocenił, że „mówią to ci, którzy chcieliby, żeby było w PiS bardziej twardo”.

„Tylko że takie działanie wywołuje też następne skutki; ja bym chciał, ale musimy też wiedzieć, jakie określone działania mają skutki – i te skutki mogą być przeciwne do zamierzonego efektu. Dlatego Jarosław Kaczyński jest mężem stanu, że on nie myśli na dziś, na jutro, tylko perspektywicznie” – dodał Stanisław Karczewski.

Odnosząc się do postulatu przywrócenia woj. bielskiego marszałek Senatu wyraził opinię, że być może lepiej, niż „wyrywać” z obecnych województw kilku następnych, przeprowadzić reformę administracyjną zakładającą np. przywrócenie 49 województw i likwidację powiatów.

„Na pewno nie będzie to następna kadencja, ale w tej kadencji możemy rozpocząć rozmowę. Jak wygramy wybory, będziemy mogli rozpocząć debatę” – dodał Stanisław Karczewski.

PAP/RIRM

drukuj