fot. PAP/Tomasz Gzell

S. Kaleta: Sędziowie nie mają kompetencji do tego, by oceniać, czy ktoś jest sędzią czy nie, jeśli ma akt powołania przez prezydenta

Na zarzuty polityków opozycji odpowiadał we wtorek wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta. Sędziowie nie mają kompetencji do tego, by oceniać, czy ktoś jest sędzią czy nie, jeśli ma akt powołania przez prezydenta – podkreślił polityk obozu rządzącego.

– Jeśli uznamy, że każdy sędzia w Polsce może sobie każdą uchwałę Sejmu w dowolny sposób oceniać, to dochodzimy do gigantycznego chaosu prawnego. Za chwilę może inny sędzia wpaść na pomysł, że nie podoba mu się konkretna ustawa, więc zażąda przeliczenia wszystkich głosów, sprawdzając, czy parlament tak naprawdę jest parlamentem – zauważył Sebastian Kaleta.

– Sędziowie nie mają kompetencji do tego, by oceniać, czy ktoś jest sędzią czy nie, jeśli ma akt powołania przez prezydenta. (…) Jest to kompetencja zastrzeżona wyłącznie dla prezydenta, nie może być ona oceniana w drodze sądowej. Wydaje mi się, że raczej szopki ustrojowej dopatrywałbym się po tej drugiej stronie – działania pana Juszczyszyna i formy nagłośnienia tych działań – mówił.

– Krajowa Rada Sądownictwa jest powołana zgodnie z polską konstytucją, zatem nominacje sędziowskie przekazywane na biurko prezydenta cieszą się zgodnością z polską konstytucją i polskim porządkiem ustrojowym. Prerogatywa prezydenta do powołania na urząd sędziowski jest niekontrolowalna przez sądy – tłumaczył wiceminister sprawiedliwości.

TV Trwam News

drukuj