fot. PAP/Leszek Szymański

Rządzący o projekcie ograniczenia handlu w niedzielę

Rząd na trwającym posiedzeniu zajmuje się m.in. opinią dotyczącą obywatelskiego projektu ograniczenia handlu w niedzielę. W ubiegłym tygodniu Komitet Stały Rady Ministrów pozytywnie zaopiniował obywatelski projekt i zarekomendował skierowanie go do dalszych prac.

Komitet wykluczył utrzymanie kar i nie wskazał liczby niedziel, w których handel ma być ograniczony.

Marek Lewandowski, rzecznik „Solidarności”, powiedział, że decyzja Komitetu Stałego Rady Ministrów to kolejny krok w osiągnięciu celu, jakim jest całkowite ograniczenie niedzielnego handlu. Dodał, że wolna niedziela jest bardzo istotna dla społeczeństwa.

– Niedziela to nie jest tylko dzień przeznaczony tylko dla Boga i rodziny, ale to jest również niezbędny dzień dla takiego normalnego zdrowia całego społeczeństwa i poszczególnych rodzin. To jest dzień, którego nie da się zastąpić żadnym innym. Proszę wyobrazić sobie sytuację, że ojciec mówi do rodziny: „Niedzielę miałem pracującą, to niedzielę zrobimy sobie we wtorek. Ty, małżonko, nie pójdziesz do pracy, wy, dzieci, nie pójdziecie do szkoły i zrobimy sobie niedzielny obiad we wtorek”. Przecież to jest absurd. Oczywiście poza służbami, profesjami, bez których społeczeństwo nie może funkcjonować: służba zdrowia, energetyka, policja, straż pożarna, ale także wiele branż turystycznych, to wszyscy inni powinni mieć w tym dniu dzień wolny – podkreślił  rzecznik „S”.

Zgodnie z projektem, zakaz miałby dotyczyć większości placówek handlowych. Przewidziano jednak szereg odstępstw – m.in. handel mógłby odbywać się w aptekach, punktach aptecznych, placówkach handlowych, których powierzchnia nie przekracza 25 m2.

W myśl projektu nieprzestrzeganie tych regulacji podlegałoby grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch.

RIRM

drukuj