fot. PAP

Rząd wciąż lekceważy związkowców

Oprócz zaplanowanych na 11-14 września w stolicy protestów ulicznych trzech central związkowych, odbędzie się kilka debat poświęconych problemom społecznym i gospodarczym.

Z pewnością będą co najmniej dwa tematy, czyli przede wszystkim polityka społeczna i polityka przemysłowa, ale także będziemy mówili o wszystkich innych dziedzinach, które mieszczą się w naszych postulatach: o umowach śmieciowych, o emeryturach górniczych, emeryturach pomostowych – które mają wygasać. Chcielibyśmy do tego nie dopuścić. Będziemy też rozmawiać o sytuacji zdrowia, o edukacji.  Myślę, że w tym dniu będzie się działo. Będzie kilka takich paneli – mówi  rzecznik NSZZ Solidarność Marek Lewandowski Marek Lewandowski.

Związki złożyły już wymagane prawem zgłoszenia wrześniowych manifestacji w Warszawie. Forum Związków Zawodowych, NSZZ „Solidarność” i OPZZ przygotowują czterodniowy protest przeciwko działaniom rządu.

Rozpocznie się on w środę 11 września i potrwa do soboty 14 września pod hasłem „STOP – dość lekceważenia społeczeństwa – Ogólnopolskie Dni Protestu”.

Przez ostatnie 1,5 roku nie udało się osiągnąć żadnego kompromisu – podkreśla Marek Lewandowski. Wydłużenie wieku emerytalnego, zmiana ustawy o zgromadzeniach, obywatelski projekt solidarności o płacy minimalnej, ograniczenie umów śmieciowych i batalia o zmiany w kodeksie pracy – w tych kwestiach rząd nie chciał żadnego dialogu.

Ta sytuacja pokazuje, że Donald Tusk nie chce dialogu i że zależy mu na takim przeciwniku jak Solidarność – akcentuje rzecznik „Solidarności”.

– Problemy w jego własnej partii, w jego własnym ugrupowaniu. Mówiąc po raz kolejny ta rozłażąca się od środka Platforma potrzebuje wroga. Związki zawodowe są takim wymarzonym przeciwnikiem i analizując te wydarzenia myślę, że zostaliśmy do tego wyjścia z trójstronnej sprowokowani i nie wydarzy się nic ze strony władzy – poza werbalnymi oczywiście wezwaniami do dialogu. Nie wydarzy się nic co by do tego dialogu mogło doprowadzić. A więc myślę, że konflikt wrześniowy jest nieunikniony. Tak jak mówiliśmy nie będzie to ostatni nasz głos. Zdajemy sobie sprawę, że póki ta władza ma większość w Sejmie, w Senacie, ma swojego prezydenta, żadne z tych rzeczy o które walczymy nie zostaną pozytywnie dla nas rozwiązane – dodaje Marek Lewandowski.

RIRM

drukuj